 |
|
Ufasz mi? - zapytał, patrząc w jej delikatną twarz, pełną zwątpienia i niepewności. A ona w odpowiedzi zamknęła oczy i podała mu swą dłoń, mówiąc: - Prowadź
|
|
 |
|
`-..opisz mi się -Po co? i tak nie uwierzysz w moje istnienie. -Uwierzę.. -No dobra. Jestem piękną królewną, mieszkam w pałacu, mam swojego księcia i jestem szczęśliwa. -Jak na księżniczkę jesteś bardzo miła. Wszystkie, które znam, które mieszkają naprzeciwko mnie i te, które widuję na przystankach, w sklepie czy kinie są wredne, niemiłe i w dodatku wcale nie są ładne.-Dziękuję. A może Ty powiesz mi coś o sobie? -A po co? I tak nie uwierzysz w moje istnienie.. -A skąd Ty możesz to wiedzieć? -Jestem przystojnym chłopcem, który codziennie..od dawna przygląda się Tobie, obserwuje w co jesteś ubrana, jak jesteś uczesana i czy się uśmiechasz. Mieszkam w małym domku, nie mam swojej królewny bo pewnie na nią nie zasługuję.. -Chwila, moment..to dlaczego dziś się do mnie odezwałeś? - ..bo zauważyłem, że jesteś smutna.`
|
|
 |
|
`Czasami za pozorną fasadą uśmiechu rozgrywa się tragedia duszy... `
|
|
 |
|
A gdy w końcu przyjdziesz, opowiem Ci, jak bardzo bolała mnie Twoja nieobecność.
|
|
 |
|
Prosiła mnie, żebym panu coś powtórzył. Powiedziała, że gdyby miłość mogła decydować o wszystkim, ona byłaby teraz z panem.
|
|
 |
|
I kiedy kładę się do snu, jesteśmy razem w moich snach.Wiesz że to jest prawda. Zawsze będę Cie potrzebowała./wyobrazsobiemilosc
|
|
 |
|
-Lubię być taka... - Jaka? - Twoja./wyobrazsobiemilosc
|
|
 |
|
`zaciśnij zęby i idź do przodu, tak po prostu ..`.rozmazana
|
|
 |
|
`nie przeraża mnie dźwięk drapania paznokciami po tablicy, nie irytuje mnie kosiarka o 6 nad ranem, nawet nie usłyszę jak tłucze się szklanka. bo nic nie może równać się z dźwiękiem łamanego serca...`/rozmazana
|
|
 |
|
`najsilniej kochają Cię te osoby,
które najmniej o tym mówią . `
|
|
 |
|
`Jeśli nie Ty jesteś tym jedynym,to dlaczego moje serce przyspiesza,kiedy przechodzisz obok?Skoro nie jesteśmy sobie pisani,to dlaczego ciągle mam Cię przed oczami?Jeśli Bóg nie zesłał Cię po to, abyś był przy mnie, to dlaczego do cholery ciągle mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy obudzisz się rano i uświadomisz sobie jak bardzo Ci mnie brakuje?`
|
|
|
|