 |
|
dziś lubimy najbardziej, wszystko co nielegalne
|
|
 |
|
dam tyle na ile Ciebie stać dla mnie, jak nie dasz mi szacunku, to Cię puszczę kantem
|
|
 |
|
znów przejebałam hajs, ale się nie przejmuje
|
|
 |
|
połowa serca zgubiła się gdzieś na marsie
|
|
 |
|
to mój teren pod jego ubraniem
|
|
 |
|
na scenę się pchasz z taką mordą szczylu?
|
|
 |
|
wreszcie przyszedł taki dzień, kiedy to ja Ciebie gnoję!
|
|
 |
|
wjeżdżasz na mnie, spójrz śmieciu w lustro, w oczach kurwiki, a w głowie pusto
|
|
 |
|
jak ci, kurwa nie wstyd, jestem w ciężkim szoku
|
|
 |
|
więc posłuchaj mnie teraz i zaufaj moim słowom, że najpiękniejsze są chwile te spędzone z Tobą
|
|
 |
|
została tylko cicha pustka, gniew i wielki żal
|
|
|
|