 |
|
Nasze życie jest takie piękne? Niczym się nie przejmujemy, robimy co chcemy, tak? Zlewamy wszystko i wszystkich? Mamy w dupie cały świat, bo melanż ważniejszy? I jesteśmy popularni? I mamy dużo znajomych? I to jest tak zajebiste? To wytłumacz mi, czemu idę na pogrzeb kolejnego znajomego, powiedz czemu, przecież nam jest tak dobrze. Czemu znów ktoś popełnił samobójstwo, czemu, kurwa, czemu. Ale tak, dalej patrz na nasze życie z podziwem, przecież to wszystko jest tak kurwa piękne i nikomu nie przychodzi na myśl, że łączą nas podobne problemy, że tak właśnie o nich zapominamy, że żyjemy, bo musimy, a to jak bardzo sobie to zjebiemy nie ma już żadnego znaczenia. / believe.me
|
|
 |
|
[1] Siedzę naprzeciwko Ciebie, uśmiecham się, skręcam jointa, wiem, że cholernie mnie teraz pragniesz, widzę to w Twoich oczach, a mnie to kręci, bo mogę się bawić Tobą, mogę zrobić co tylko chcę, a Ty tak po prostu będziesz mi posłuszny, śmieszne, kiedyś było na odwrót, jak to życie lubi nas zaskakiwać, teraz Ty nic dla mnie nie znaczysz, a ja dla Ciebie o wiele za dużo, wiem to dobrze, jestem pewna, że to uczucie Cię zniszczy, ale trudno. Podpalam jointa, tak, tego mi było trzeba, opieram głowę o oparcie fotela, jest mi tak dobrze, a Ty ciągle na mnie patrzysz, a mnie to bawi i znów się śmieję i podchodzi jakiś chłopak, niby zajarać ze mną, ale dobrze wiem, że nie chodzi o jaranie, rozmawiamy, ciągle się przybliża, a Ty się coraz bardziej denerwujesz. Wstaję, podchodzę do znajomych, śmieję się, popijam to wszystko wódką, bo toast urodzinowy, to wszystko jest tak śmieszne, gdyby nie ja nigdy by Cię tu nie było, to moja ekipa, a ja Cię do niej wciągnęłam. / believe.me
|
|
 |
|
[2] Wciągnęłam Cię do największego bagna, zniszczyłam Cię, zaraz po tym jak Ty zniszczyłeś mnie. I nigdy nie mów, że do siebie pasujemy, przecież widzisz co zrobiliśmy, popatrz wstecz, nigdy tacy nie byliśmy. Wspomnij swoje życie zanim mnie spotkałeś. Melanże z kumplami, w męskim gronie, z wódką, ale bez ciągów. Teraz popatrz na to co jest teraz. Dziwki, jaranie, wódka, zgony, pierdolone samobójstwa znajomych, ciągi, narkotyki, ciągłe melanże i brak jakichkolwiek hamulców. A to wszystko przeze mnie, to przeze mnie, to ja Cię z nimi zapoznałam. I widzę jak się staczasz, bo pojawiłam się w Twoim życiu i widzę jak niszczę każdego, kto chce ze mną się zaprzyjaźnić, bo dla nich to życie jest tak zajebiste, bo go nie znają. Ale to wszystko uzależnia. I ja już dawno straciłam nad tym kontrolę. / believe.me
|
|
 |
|
Jego dotyk, Jego bliskość, tak jak mówisz, miłość to wszystko.
|
|
 |
|
Tutaj ludzie piją w chuj.
Myślą, że zapiją ból.
|
|
 |
|
Leżeliśmy razem na łóżku, piliśmy piwo i jedliśmy chrupki, oglądając jakiś durny film, nagle zapytał ' a Monika jak z Łukaszem?'' - '' nijak, ten skurwiel na nią nie zasługuje''- parsknęłam biorąc kolejnego łyka. ''Ja wiem, że nie potrafię postępować z kobietami, nie jestem dobrym chłopakiem, potrafię spierdolić najprostszą rzecz w związku, ale cały czas się staram, kocham Cię najbardziej na świecie, jesteś kobietą mojego życia , nigdy nikomu Cię nie oddam, niech tylko któryś się zbliży do Ciebie, a przysięgam, że zabije''- powiedział i przytulił mnie tak mocno, że myślałam, że połami mi żebra./kokaiina
|
|
 |
|
kusiła ją perspektywą
życia u jego boku.
|
|
 |
|
Widzisz? Nie ma Cię teraz ze mną, a ja czuję się dobrze, nawet bardzo. Idę do szkoły i myślę jak jest zajebiście, przechodzę przez jezdnię i wiem, że wszystko jest okej, biegnę na autobus i jestem pewna, że może być tylko lepiej. Kiedyś twierdziłam, że nie potrafię się uwolnić od Ciebie, że zawsze będziesz częścią mojego życia, a teraz? Proszę Cię, nie znaczysz już nic, zupełnie nic, jesteś jak śmieć, kurwa, jak śmieć, a nigdy nikogo nie porównywałam do śmieci. Ale dobrze wiem, że kiedyś będziesz żałował, że nam nie wyszło. Kiedyś będziesz wyrzucał sobie, że pozwoliłeś mi kiedykolwiek, żebym odeszła. Kiedyś będziesz tak cholernie zazdrosny, bo przecież dobrze wiesz, co robię wieczorami. Kiedyś specjalnie przyjdziesz na tą samą imprezę, co ja, żeby tylko popatrzeć na mnie, zapewniam Cię. Będziesz miał mnie przed oczami 24 h na dobę i to wszystko będzie Cię zabijało od środka, bo będziesz wiedział ,że zjebałeś, zjebałeś tak bardzo, że nic teraz nie możesz zrobić. / believe.me
|
|
 |
|
Czy brakuje mi tego co było rok temu? Tak i to bardzo bo tam została cząstka mnie która tak bardzo pragnie cofnąć czas.
|
|
 |
|
Przyrzekałaś, że mnie kochasz, więc kochasz mnie, czy łudzę się? Co? Że kurwa co? Masz dosyć mnie i nudzę Cię?
|
|
|
|