 |
|
nigdy nie miałam problemu z zaczepieniem kogoś na ulicy , nigdy nie miałam problemu z awanturą z nauczycielem , nigdy nie miałam problemu z wysłaniem gwiazdki przy dwukropku , nigdy nie miałam problemu z przebieraniem się wśród chłopaków na wf - ale jakoś mam problem z ludźmi , którzy mnie okłamują i prędzej czy później wystawiają .
|
|
 |
|
"Ale Ty... Twój zapach jest dla mnie jak narkotyk... Jak ulubiony gatunek heroiny..."
|
|
 |
|
niczego nie żałuje i płakać też nie będę , każda chwila z Tobą była szczęściem , nie błędem .
|
|
 |
|
wiesz co, kretynie? Tęsknię.
|
|
 |
|
nie jestem dla ciebie idealna. nie mam idealnie prostych włosów. nie mam idealnej figury. nie mam idealnych błękitnych albo czarnych oczu. nie jestem otwarta na wszystkich, nie jestem poprawną romantyczką. a mimo to mnie wtedy pokochałeś. ♥
|
|
 |
|
Wypowiadam teraz wojnę, w negatywnym nastawieniu. Nie ufam już nikomu, tylko nam i naszym cienią, bo idą tam gdzie my, nigdy nie szukając drogi, byle by być razem.
|
|
 |
|
I tak jakoś samo wyszło, że palce napisały 'siema' , i tak jakoś wyszło, że po tym zrobiłeś się niedostępny.
|
|
 |
|
te szpilki na moich nogach ? ta obcisła, wydekoltowana kiecka ? ten ostry makijaż ? chcę tylko pokazać Ci jak bardzo byłabym w stanie zmienić się dla Ciebie. potrafiłabym szerokie dresy zamienić na mini, a bluzę na gorset. zrozum wkońcu ile dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
może jestem niepoprawna. szurnięta bądź detalicznie odchylam się od pozostałych dziewczyn. ale nie marzę o wieczornych spacerach po plaży. o moczeniu swoich stóp w złotym piasku i patrząc na rozbijające się o brzeg spienione fale, wyznawanie sobie miłości. marzę realnie. pragnę porannej kawy w pośpiechu. krótkich i treściwych sms'ach od czasu do czasu. i pocałunkach. nie pod rozgwieżdżonym niebem w czasie deszczu. wystarczyły by mi te na szkolnym korytarzu podczas przerwy.
|
|
 |
|
Uwielbiam gdy patrzymy się w nasze oczy i nagle pojawia się ten uśmiech , który pokochałam od razu.
|
|
 |
|
Wyrwana na moment z rzeczywistości,
ukryta w kolorach nijakiej szarości...
|
|
 |
|
3 w nocy. słychać wibrację telefonu, znowu wkurwiona,że ktoś śmie mnie budzić o tej godzinie. klikam 'pokaż' i uśmiech od razu pojawia się na twarzy : ' nie obudziłem ? '. oczywista odpowiedź ' oczywiście , że nie.'
|
|
|
|