 |
|
po długich tygodniach pozbierałaś się . ale wiesz, że nadejdzie taki dzień, kiedy znowu go zobaczysz i w sekundzie rozsypiesz się na kawałki .
|
|
 |
|
dźwięk sms'a. Odczytuje wiadomość,pierwsze dwa słowa,,kocham Cię''. Komórka spada mi natychmiast na podłogę,mój oddech przyśpiesza. Ponownie odczytuje wiadomość. : ,,kocham Cię(bla bla bla) nie masz pomysłu na wyznanie miłości.? ślij sms'a..'' sms od sieci. A wystarczyłyby dwa proste słowa od Ciebie. żadne tam wierszyki.,,kocham Cię'' -tak poprostu. Bez żadnego vat-u.
|
|
 |
|
ale kiedyś przyjdzie taki dzień że zbiorę się w garść, że będę dała radę powiedzieć Ci prosto w oczy że już Cię nie kocham! ... zapewne wtedy Ty zrobisz zaskoczona minę i zapytasz czy w ogóle kiedykolwiek Cię kochałam, zapewne właśnie wtedy będziesz chciał budować to coś, na co ja już straciłam nadzieje! ale właśnie wtedy będę w stanie wykrzyczeć Ci w oczy że nienawidzę Cię za to ze Cię kocham! że nie pozwolę się więcej zranić.... szkoda tylko ze to właśnie Tobie oddalam klucz do mojego serca i mojej duszy!
|
|
 |
|
Miałeś tak, że nawet twarz przypadkowej osoby w autobusie przypominała ci twarz osoby, za którą tęsknisz ? Że łapałeś się, że robisz sobie dziesiąty kubek herbaty tylko dlatego, by o nim nie myśleć ? Że rano największym twoim pragnieniem był dotyk jego rąk ? A wieczorem, gdy zasypiasz chciałabyś tylko usłyszeć jego 'dobranoc' ? A gdy ktoś przypadkowy na ulicy wypowiadał jego imię, instynktownie się odwracałeś ?
|
|
 |
|
Kiedyś byłam inna... wiecznie radosna i uśmiechnięta, wszędzie było mnie pełno... Kiedyś nie oglądałam się za siebie, wiecznie goniłam wiatr, kochałam każdą chwile, którą podarowało mi życie... Kiedyś Cię kochałam, wtedy wierzyłam, ze miłość przetrwa wszystko... Teraz jestem sama, straciłam wszystko co miałam...
|
|
 |
|
dziękuje Ci najlepsza przyjaciółko za to, że zabrałaś mi jedyną osobe, na której napawde mi zależało. gdy ja z nim byłam mówiłaś, że nawet przystojny nie jest, a teraz? 'to było przed naszym zerwaniem, ale po zobaczyłam jaki jest naprawde.' kurde. po co kłamiesz, co? nie lepiej od razu powiedzieć, że chciałaś ten związek zepsuć? pf. prosisz o wybaczenie? chcesz się pogodzić? dobra. pogodzić się mogę, ale nigdy Ci nie wybacze! i nie proś suko, żeby było tak, jak kiedyś, bo nigdy nie będzie!
|
|
 |
|
Nigdy nie okażę ci, jak wiele dla mnie znaczysz. Tylko dlatego, że nie potrafię i boję się twojego odtrącenia. Nie pozwolę ci zauważyć, że mnie skrzywdziłeś. Nie okażę ci wdzięczności za to, co dla mnie robisz. Będę blisko ciebie, będę twoją podporą dotąd, aż zaufasz mi głęboko. A ty szybko uwierzysz, że również posiadasz moje zaufanie. Ale ja nie ufam nikomu. Nie będę ci patrzeć w oczy, boję się, ze mnie zdemaskujesz. Nigdy nie powiem ci w twarz, ze cię kocham. Nigdy. Będę ci kłamać prosto w twarz, jednocześnie kłamstwem gardząc. Bezwiednie będę tobą manipulować. Nie muszę używać siły, słowami ranię jak nikt. Ale przysięgam, że nigdy nie chciałam cię skrzywdzić. Przysięgam! Będę twarda, zimna, obojętna i chamska, a ty będziesz przekonany, ze mnie znasz. Aż w końcu mnie znienawidzisz, a ja... ...ja wciąż będę cię kochać, bojąc się ci to powiedzieć.
|
|
 |
|
to czego najbardziej chciała w tym momencie, dniu, miesiącu .. zapomnieć Go. raz na zawsze. wymazać Go z pamięci. zresetować swój mózg by wszystkie wspomnienia związane z Nim opuściły Ją. owszem starała się i nadal się stara nie myśleć o Nim w kółko. już usunęła ze swojego komputera wszystkie zdjęcia z Nim. spaliła również te, które zawsze nosiła przy sobie. dało jej to ulgę tylko na moment. ale wspomnienia o Nim powróciły ze zdwojoną siłą. zasiedlił jej się w głowie jak zły chochlik. to on był przyczyną jej częstych wybuchów płaczu. już próbowała Go zapomnieć. raz prawie jej się udało, ale niestety powróciło. jak bumerang. jak cholerny bumerang. dobrze, że wie, że to nie ma sensu i nigdy sensu nie miało. po co się oszukuje ? ależ nie. nie oszukuję się. to jest silniejsze od niej samej. wspomnienia o Nim są silniejsze od Niej. i nie jest w stanie już nic zrobić. i nie jest w stanie przestać Go całkowicie kochać. mimo, że tak bardzo Go nienawidzi.
|
|
 |
|
I wykrztusila to wreszcie z najbardziej sztucznym usmiechem na jaki bylo ją stac ` Naprawde ślicznie razem wyglądacie`
|
|
 |
|
Gdy Cię zobaczyłam po raz pierwszy wiedziałam, że masz coś w sobie, masz coś takiego innego, coś niepowtarzalnego, coś czego nie widziałam u żadnego innego...
|
|
 |
|
i tych parę chwil z których niby nie wynika nic.
|
|
|
|