 |
|
Ta druga osoba obdziera Cię kawałek po kawałku, a potem obdzierasz sam siebie żeby się dopasować. Lecz, któregoś dnia okazuje się, że nawet nie wiesz kim jesteś.
|
|
 |
|
myślę, że pewna część mnie zawsze będzie czekała na Ciebie.`
|
|
 |
|
wiem, że byłeś, pomagałeś, wspierałeś, myślałeś, rozmawiałeś i kochałeś - wiem, ale doceniłam to dopiero po stracie.
|
|
 |
|
kiedyś twoje imie nie budziło we mnie nic, a gdy już stałeś się kimś ważym twoje imie było najpiękniejszym imieniem w świecie.
|
|
 |
|
to wszystko mnie przerosło, tyle kilometrów od siebie, tyle dni osobno, niby razem ale jednak oddzielnie, nie wytrzymałam, nie dałam rady, zawiodłam. ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś mi wybaczysz, bo nadal cie kocham.
|
|
 |
|
w przeszlosci my i moze gdyby wszystko bylo latwiesze nadal bylibysmy my, a nie tylko ja, ty.
|
|
 |
|
złe sny mówią mi, że nie potrzebujesz mnie już dziś.
|
|
 |
|
jeden gest, jedno spojrzenie, jeden uśmiech. wystarczy. juz jestem twoja. / fejs
|
|
 |
|
naprawdę przepraszam, ale mam dość, nie mam już siły. nie będę już waszym 'konfesjonałem', ani żadnym 'kołem ratunkowym'. będe taka jak wy, będę miała gdzieś wasze problemy, będę liczyć się tylko ja i pierdolę wasze uczucia jak wy moje.
|
|
 |
|
Stawianie czoła rzeczywistości jest trudne, więc tworzysz fikcje. Prosty przykład, siedzisz na gadu na niewidoku, bo wtedy on nie piszę dlatego, "bo Cię nie ma", a nie dlatego, że już nie chcę pisać./esperer
|
|
 |
|
I nagle, patrząc w zachodzące słońce uświadomiłam sobie, że znaczy dla mnie więcej niż wszystko. codzienność przytłacza ale tylko dlatego, że nie jest to codzienność z Tobą. znowu Cię widziałam. nie zauważasz mnie? przecież jesteś człowiekiem, dla którego zrobiłabym wszystko. oddałabym wszystko jeśli byś tylko czegoś potrzebował. nawet to serce, które tak bardzo ranisz. tak .. ranisz nadal! ja głupia kocham Cię całym Nim! nie myślę co było nie tak, co było źle.. myślę tylko o Tobie, o mnie, o NAS. jak byłoby cudownie mieć Cię znowu dzisiaj obok siebie. żebyś leżał tu obok mnie i przytulając się do mnie szeptał do ucha jak bardzo mnie kochasz. dlaczego mnie tak traktujesz ?! czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że ja cierpię? że jest mi bardzo ciężko bez Ciebie ? codziennie wieczór zaczynam od tego samego. od wspomnień, a kończę na zapłakanych oczach, które nie mogą się zamknąć od nadmiaru łez. czy dalej twierdzisz, że to nie jest miłość ? / soulyyy
|
|
 |
|
wartość przyjaźni w XXI wieku, codziennie podąrza ku upadkowi.
|
|
|
|