 |
|
gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci. być może tylko na krótką chwilę, ale wystarczająco długą, by wstrzymać mój oddech. a na psychice naszkicować nową rysę, kolejną z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. a potem znów odejdzie. budząc do życia wszystkie, uciszone do tej pory wspomnienia. jednak wciąż tak żywe na starych wyblakłych fotografiach. i w moich myślach, gdzie pozostaniesz nieśmiertelny.
|
|
 |
|
Nadal grała w najbardziej przygnębiającym filmie, jaki kiedykolwiek powstał. Filmie, który był jej życiem.
|
|
 |
|
Nie obwiniaj wszystkich dookoła o swoje problemy, to tylko Twoja sprawa, że nie potrafisz znaleźć w sobie tyle siły, by pójść naprzód.
|
|
 |
|
Now and then I think of all the times you screwed me over
But had me believing it was always something that I'd done
And I don't want to live that way
Reading into every word you say
You said that you could let it go
And I wouldn't catch you hung up on somebody that you used to know...
;)
|
|
 |
|
Zawsze trzymam wszystko w sobie. Chyba nigdy nie miałam tej odwagi aby stanąć i powiedzieć co mi leży na sercu. Dlatego często jestem taka przygnębiona. Chciałabym to rzucić ale nie mogę / i.need.you
|
|
 |
|
Mimo uczucia jakim wciąż cię darzę, nie brnę w to dalej / i.need.you
|
|
 |
|
Nie ma cię. Jest pusto. Jest ciemno. / i.need.you
|
|
 |
|
Odszedłeś sam, nikt cię nie zmuszał. Wychodząc, wziąłeś dosłownie wszystko, nie pytałeś / i.need.you
|
|
 |
|
fajnie jest mieć taką osobę , z którą możesz dosłownie wszystko . z którą chodzisz na dziwne domówki , gdzie nie znasz prawie nikogo , z którą śmiejesz się z najgłupszych zdań , słów , min czy sytuacji . której powiesz naprawdę wszystko i z którą czas zdecydowanie płynie zbyt szybko . dobrze jest mieć kogoś , z kim płaczesz na kanapie otulona kocem , nie zważając na to , że właśnie przypalają wam sie frytki ./ tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
Bywa że dostajesz takie kopa od życia, że szybko się podnosisz i wiesz że musisz działać inaczej / i.need.you
|
|
 |
|
to była moja pierwsza miłość. była pierwsza, by odejść..
|
|
 |
|
czasem się jeszcze gubię i bezsensownie błądzę. oddaję swoje życie w ręce obcych osób, a potem znów się rozczarowuję, bo nikt już nie potrafi nawrócić jego biegu na właściwy tor. nikt nie ma czasu na sklejanie mnie kawałek po kawałku. więc zmuszam się na uśmiech i udaję, że to tylko chwilowe zatrucie życiem. gdy tak naprawdę już nieraz, zaczęłam się żegnać.
|
|
|
|