 |
|
Stał w progu mojego mieszkania cały zakrwawiony, krzywił się z bólu choć chciał go ukryć - Dawid mogę wejść? Nie wrócę do domu w tym stanie, nie mogę. - mówił spuszczając wzrok w dół. Od kilkunastu minut czekałem tylko na jego przyjazd, wieści o jego walce doszły do mnie szybciej, niż sama bijatyka się rozpoczęła. – Twój Brat może być trochę porysowany ale koleś, z którym ma się bić szybko powie basta. – informował mnie dzwoniący znajomy. Jak przewidzieli tak się stało. Usiadł na kanapie nie odrywając ode mnie wzroku. – Wygrałem. – w jego głosie było słuchać dumę. Przemywałem jego rany nie zważając na ból, który odczuwał przy każdym zbliżeniu środków z ranami – osobiście do tego uczucia byłem przyzwyczajony, On nie mógł wytrzymać - Nie masz litości. – zagryzał wargi z bólu, uśmiechałem się lekko czekając tylko na telefon od Matuli - wiedziałem, że znów będę musiał robić jej złudną nadzieję, że to był jego ostatni raz. | niby_inny
|
|
 |
|
ona delikatna jak niemowlę , czysta jak poranna rosa . Nie znała smaku wódki , seksu ani papierosa. on wyglądał niedbale jak by z marnej potańcówki . Na śniadanie byle co , popijał to banią wódki . W głowie mu dupki , i ciągle nowe pipki , adrenaliny dawki , zarobek gruby szybki / deathlaught
|
|
 |
|
Wyglądała pięknie jak nigdy, podeszła do niego i usiadła na kolanach. Przejechała dłonią po jego twarzy i z słodkim uśmiechem wypowiedziała jedno, magiczne słowo `Wypierdalaj`. / deathlaught
|
|
 |
|
nie ogarniam tych wszystkich słodko-pierdzących lasek. co wy sobie myślicie? jak pierwszy lepszy cwaniak wsunie wam język w usta, w tańcu ugniecie kilka razy tyłek, włoży wam ręce pod bluzkę, to czujecie się w jakiś sposób dowartościowane? weźcie pomyślcie nad swoim życiem. kiedyś te wasze sterczące cycki nie będzie w stanie ogarnąć nawet stanik za kilka stów. ta wasza dobra dupa z czasem przestanie być zajebista, a tych zmarszczek na waszych pięknych mordkach nie pokryje żaden fluid. zamierzacie spędzić swoje najlepsze lata dając dupy w dyskotekowych ubikacjach na weekendowych imprezach? ja tylko chciałabym posłuchać tego, jak opowiadacie swoim wnukom o waszej młodości. / deathlaught
|
|
 |
|
Powiedział że to koniec, rzucił na biurko paczkę żyletek i z ironicznie cwaniackim uśmiechem na twarzy powiedział; 'nie zrób sobie krzywdy'. / deathlaught
|
|
 |
|
Codziennie rano wstaje i zapieprzam do szkoły, tylko po to kurwa , by zobaczyć Twój śliczny uśmiech , nie po to by dowiedzieć się nowych słów po niemiecku czy angielsku ,nie po to by dowiedzieć się na geografii jakie rodzaje wietrzeń są , tylko do cholery po to by móc zobaczyć przez kilka sekund jak się uśmiechasz, nie musisz do mnie, po prostu - uśmiechaj się . / deathlaught
|
|
 |
|
Przyjaźń ? Wiesz , to nie tylko wspólne imprezy , zdjęcia czy dobra zabawa . To też upijanie się do nieprzytomności na smutno ,ocieranie sobie wzajemnie łez i pójście za sobą nawet w najgorsze bagno - to ta świadomość , że co by się nie działo masz zawszę wsparcie przyjaciela. / deathlaught
|
|
 |
|
Czasami jest tak , że osoba którą kochamy nie może być z nami chociaż by przez swoją głupotę , zawód , myśl co powiedzą inni , wiek / deathlaught
|
|
 |
|
Archiwum po brzegi wypełnione nie działającą już miłością. / deathlaught
|
|
 |
|
Wczoraj wieczorem usiadłam w swoim pokoju i niemo spoglądałam w okno, miałam oczy pełne łez, znów myślałam o nim i o tym jak bardzo bym chciała być przy nim, przytulić go mocno i pocałować, jak za dawnych czasów. Nagle do mojego pokoju weszła matka. ' Znowu płakałaś dziecko? Zapomnij, życie już takie jest, niektórzy odchodzą z naszego życia i musisz to zrozumieć ' - niemal krzyczała, chciałam jej przerwać, ale nie zdążyłam. ' ty się lepiej weź za naukę, bo marnie ci to teraz wychodzi ' - kontynuowała dalej i wyszła. Rozpłakałam się jeszcze bardziej. ' Nawet moja własna matka mnie nie rozumie i nie otrzymuję od niej zero troski, dla niej zawsze najważniejsze było to jak się uczę, a nie jak się czuję ' - powiedziałam do siebie dławiąc się łzami. / deathlaught
|
|
 |
|
I choć nie umiem myśleć o jutrze, wiem,
że jutro też chcę budząc się widzieć Twój uśmiech. / Eldo
|
|
 |
|
Czasem tak bywa, nie każdy wygrywa,
czasem bywa tak, że cos ważnego się urywa / Fokus
|
|
|
|