 |
|
Spoglądasz w lustro.Widzisz podkrążone oczy, czarne smugi na policzkach od tuszu do rzęs popękane usta i roztrzepane włosy.
Efekty uboczne nieodwzajemnionej miłości. / deathlaught
|
|
 |
|
Możesz mnie przepraszać, wysłucham Twojego
każdego słowa, bo masz prawo do tłumaczeń,
ale nie zapominaj, że skoro Ty mogłeś mnie
zranić, to ja też mogę Ci nie wybaczyć. / deathlaught
|
|
 |
|
Spójrzmy prawdzie w oczy. To nie tak, że on Cię
okłamywał i złamał obietnice. To tak,że za dużo
sobie wyobraziłaś, a on miał po prostu co do
Was inne plany.
|
|
 |
|
Mówisz, że chcesz mojego szczęścia? To czemu
milczysz wtedy kiedy potrzebuję rozmów, a
krzyczysz w momentach, kiedy jestem bezsilna, a
po policzkach płyną łzy? Chcesz mojego dobra to
czemu kurwa tak często ranisz? Skoro
obiecywałeś, że zawsze będziesz, to co się z Tobą działo, kiedy Cię potrzebowałam? / deathlaught
|
|
 |
|
Nie mów już do mnie, nie przepraszaj i nie
tłumacz niczego. Nie mamy już o czym
rozmawiać i nieważne co byś zrobił, powrotów
nie będzie. Jesteś pieprzonym egoistą, bo ja
poświęciłam Ci tak wiele, a w zamian dostałam
Twoją obojętność i nawet nie potrafiłeś wprost przyznać się,że spierdoliłeś. To koniec. To koniec
kolego, bo nazywanie Cię przyjacielem byłoby
dla mnie obelgą. / deathlaught
|
|
 |
|
Jego spojrzenie było figlarne, czułe, pełne pragnienia.. Te jego przejrzyste oczy, szeroko otwarte. Pełne czegoś, czego pewnie nigdy nie zrozumiem. / deathlaught
|
|
 |
|
wiem, nie jestem śliczna. Nie jestem zgrabna, szczupła, nie jestem 'laską'.Ale jestem małą, słodką istotką, z pulchnymi policzkami, zapłakanymi oczkami i z serduszkiem, po brzegi przepełnionym miłością i właśnie to chciałabym Ci ofiarować.Swoje smutki, żale. smutne oczy, bezradne ręce. chwile zwątpienia, chwile radości.Serce zranione, skrzywdzone, poniżone uczucia, czułe słowa, drżące usta i dłonie, rozczarowany wzrok. Rumieńce na twarzy, uśmiech, pojawiający się wraz z Tobą . Właśnie tyle chciałabym Ci dać. Całą siebie. Po prostu. / deathlaught
|
|
 |
|
Doceń go. Nie jest idealny, ale w końcu kto jest? Potrafi Cię wkurzyć i doprowadzić do łez. Nienawidzisz kiedy wieczorami zostajesz sama, bo on akurat miał ochotę na piwo z kumplami. Czasami nie rozumiesz jego humorków i toku myślenia, czasami się kłócicie, a potem nie odzywacie przez kilka dni. Rzucasz słuchawką i mówisz, że masz dosyć, ale uwierz, że to on daję Ci to szczęście. Może nie jest chłopakiem jak z filmu, ale to Ciebie kocha, do Ciebie wraca, Ciebie przytula i układa do snu, więc przestań sądzić, że znajdzie się lepszy. Po co Ci inny, skoro masz jego? / deathlaught
|
|
 |
|
A potem przecież nadal musisz żyć. Nie zrobisz sobie przerwy od oddychania. Każdego dnia robisz dokładnie to samo co zawsze z tym wyjątkiem, że z grafiku wykreślasz jego imię. Znajomi na początku Ci współczują, ale potem zapominają, chociaż Ty nie potrafisz tego zrobić. Wszyscy pytają Cię przelotnie jak leci, a Ty rzucasz wesołe, że wszystko dobrze, że wreszcie się układa i rzuciłaś tego kretyna, który tylko Cię ranił. Pozornie świat się nie zmienił, chociaż cały Twój zawalił. Pozornie jesteś szczęśliwa, a w środku rozpierdala Ci serce od bólu. / deathlaught
|
|
 |
|
Zdecydowanie uwielbiam strzelać na niego focha, turlać się na drugą stronę łóżka, a po minucie wracać, przytulać się jak małe dziecko i słyszeć jego rozbawiony głos z pytaniem czy już nie jestem obrażona i czy nadal go kocham. Nawet nie wie jak bardzo. / deathlaught
|
|
 |
|
Chyba, każdy ma swoją ulicę wspomnień...
|
|
 |
|
spoglądasz w moje oczy, i widzisz w nich zimne spojrzenie. spoglądasz na moją twarz z wredną miną. spoglądasz na moje usta, które krzyczą w Twoją stronę 'spierdalaj'. o sercu nawet nie marz - tam wstęp jest wzbroniony. / deathlaught
|
|
|
|