 |
|
nie wypytuj mnie o to co lubię. nie wydzwaniaj codziennie. nie pisz sms'ów. nie próbuj być moim psychologiem - to wszystko nie wyjdzie. to nie ma rąk, i nóg. to jest bez ładu. nie pociągasz mnie, wybacz. / deathlaught
|
|
 |
|
zawsze byłam inna. zawsze, w każdym zdaniu doszukiwałam się tego drugiego dna - innego sensu, pewnej tajemnicy. zawsze uparcie dążyłam do tego, by odgadnąć, czy aby na pewno osoba wypowiadająca te słowa, miała to na myśli. robiłam to do czasu - gdy usłyszałam to rażące w każdą część ciała, zdanie: 'to odchodzę'. tu nie było żadnego innego sensu, tu nie było drugiego dna - tu było czyste cierpienie, łzy i ból, przerażający ból. / deathlaught
|
|
 |
|
krzywdził Cię. codziennie zadawał rany - czy te w postaci słów, czy też ciosów. był najgorszym skurwielem świata - a Ty mimo to, gdy odszedł zastanawiasz się, czy dobrze się miewa. czy niczego mu nie brakuje, i czy aby na pewno ma wygodne łóżko. mówią, że to chore, nie? mówią,że zwariowałaś? to niech wyrwą Ci Go z serca, jeśli są tak mądrzy. wtedy pogadamy. / deathlaught
|
|
 |
|
Nagle dotarło do mnie, że nie będzie już tak jak kiedyś. Zmieniłam się. Nie wiem czy na lepsze. Niektórych ta zmiana pewnie niezadowoli. Dziś otworzyłam archiwum. Zaczęłam czytać nasze rozmowy. Z każdą rozmową wracały wszystkie wspomnienia. Coraz więcej wspomnień. Łzy napłynęły mi do oczu, bo wiedziałam, że tak już nie będzie. Kiedyś byłam zbyt słaba żeby usunąć wspomnienia. Codziennie się nimi dławiłam. Żyłam przeszłością, żyłam Tobą. Dziś stwierdziłam, że już nie warto. Dlaczego.? Bo wiem, że straciłam coś, co już nie wróci. Nie, nie chodzi tu o Ciebie. Straciłam cząstkę siebie. Straciłam zaufanie. Zaufanie, którym kiedyś darzyłam ludzi. Wszystko, co mnie cieszyło odeszło, wszystko, co kochałam zostawiło mnie samej sobie. Pomimo wszystko dziękuje za to, że przez chwile mogłam być szczęśliwa. A teraz? teraz mam plan. Postanowiłam być cholernie szczęśliwa. / deathlaught
|
|
 |
|
"Czemu jest tak jak jest? Nie rozumiem dlaczego przestałam mieć ochotę na śmiech. Na rozmowę z ludźmi, nawet najbliższymi. Chciałabym urwać się stąd jak najszybciej. Bez zoobowiązań zostawić wszystko i wszystkich. Zniknąć, przestać myśleć. Ale jak? Gdzie? Każdy czegoś szuka. A ja? Ja stoję w miejscu i przyglądam się jak czas ucieka w coraz szybszym tępie. Zatrzymałam się i nie wiem jak ruszyć. Patrzę na ludzi i nie potrafię ich zrozumieć. Zostaję, pośród zakurzonych nadzieji i porozrzucanych marzeń. Zostaję, by zrozumieć siebie... Każda, nawet najmniejsza drobnostka jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Wyczerpał się mój limit cierpliwości. Tyle razy pomagałam innym a sobie nie potrafiłam. I to chyba mnie przerosło... Dziś nie jestem w stanie odpowiedzieć do czego dąże. Co kocham, czego pragnę. Nie wiem nic i nic też nie czuję. Pustka- z jednej strony to uczucie daje swojego rodzaju bezpieczeństwo. Z drugiej jednak powoli Cię wykańcza.." / deathlaught
|
|
 |
|
Nie lubię gdy moje sny dają nadzieję na rzeczy nierealne. Chociaż wiele rzeczy, które jeszcze pare miesięcy temu wydawały się być poza zasięgiem, dziś są codziennością. Gdyby ktoś jeszcze jakiś czas temu powiedział mi, że zajdę tak daleko najprawdopodobniej zostałby przeze mnie wyśmiany. Dziś siedzę na łóżku z uśmiechem na twarzy i czuję, że wszystko zacznie się układać. Pomimo tego, że będzie masa problemów, pomino iż jeśli tak dalej pójdzie będę musiała podjąć ważną decyzje... czuję, że dam radę. Bo mam ludzi, na których mogę liczyć w każdej sytuacji. A najdziwniejszy jest fakt, że nawet tym którzy mnie zranili, odeszli....w dalszym ciągu ufam. Bo czuję, że jakaś iskierka uczuć którymi się kiedyś darzyliśmy nadal jest. "nie można zapomnieć, ale można udawać, że się nie pamięta." / deathlaught
|
|
 |
|
A może właśnie tak miało być? Może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może należeć do niej? Przecież ona była tylko zwykłą dziewczyną, która zakochała się w jego szaro-błękitnych oczach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem.. / deathlaught
|
|
 |
|
Znowu muszę Ci się nagrywać na pocztę głosową. Znowu nie odbierasz i zapominasz, że wczoraj był ostatni raz kiedy miałeś mnie zawieść. / deathlaught
|
|
 |
|
Oddaję mu swoje serce, a on ugniata je w dłoniach i bawi się jak najtańszą zabawką. Potem odkłada na półkę, za kilka dni wraca, znowu poświęca mu swoją uwagę i znowu odchodzi, tak w kółko. Nie przejmuję się tym, że chodzę za nim krok w krok i ze łzami w oczach proszę żeby mi je po prostu oddał, a resztę ułożę sobie sama. / deathlaught
|
|
 |
|
Pamiętasz te wszystkie listy, w których przelana była nasza miłość kiedy dzieliły nas tysiące kilometrów? Pamiętasz jak zawsze Ci mówiłem, że piłka dla mnie jest na pierwszym miejscu? Wierzyłaś w to, pomimo tego, że dla mnie byłaś najważniejsza Ty. Pamiętasz ile razy robiłaś mi zimny okład nic nie mówiąc, kiedy wracałem cały zakrwawiony do Twojego mieszkania? Pamiętasz ile godzin spędziliśmy razem leżąc na łóżku, kiedy wtulałaś się we mnie? Pamiętasz ile miejsc zwiedziliśmy wspólnie? Pamiętasz jak bardzo zachwycałaś się naszym pierwszym wspólnym weekendem w San Marino? Pamiętasz te wszystkie godziny spędzone na rozmowach o pierdołach? Pamiętasz ile razy wychodziłem z Tobą na spacer, na zakupy lub po prostu do sklepu mimo, że dopiero wróciłem i nie spałem kilka nocy? Pamiętasz tą czerwoną sukienkę, którą założyłaś na naszą pierwszą randkę? Pamiętasz pierwszy mecz, na który Cie zabrałem? Ja to wszystko wciąż pamiętam. Pamiętam, każdą sekundę z Tobą spędzoną. | niby_inny
|
|
 |
|
Pakowałem się na wyjazd, mecz zbliżał się dużymi krokami, a ja nie byłem jeszcze gotowy. Między czasie rozmawiałem z kumplem, który był już dawno gotowy do drogi. Nie zauważyłem, że za naszymi plecami stoi moja Mama - od dłuższego czasu przysłuchując się naszej rozmowie. - Dawid, mówiłeś, że po ostatnich przygodach koniec z chuliganką. - po moich plecach przeszły ciarki, na dźwięk jej głosu, przełknąłem ślinę odwracając się w jej stronę. - Bo. bo skończyłem z tym. - nie mogłem złożyć słów w spójną całość, nie będąc pewnym ile rozmowy słyszała. - Jesteś już pełnoletni, masz swoje życie do którego nie chcę się wtrącać, ale dobrze wiesz o tym, że Twój Brat idzie w Twoje ślady, nie wybaczę sobie tego, jeżeli stracę Ciebie, a później i jego. - jej oczy zachodziły łzami, podszedłem do niej i przytuliłem ją do siebie, bez słowa. Nie potrafiłem jej obiecać, nigdy, że wrócę cały i będę w stanie uchronić Brata od tego co się dzieje na tych osiedlach, w tym mieście. | niby_inny
|
|
 |
|
dzień jak co dzień. każdy spełnia swój obowiązek życiowy, żyjąc w pośpiechu, nie zastanawiając sie nad sensem życia. a ja ? ja zamykam się na świat, zamykam się we własnym wnętrzu, nakładam słuchawki, które są moją barierą na ten szary krajobraz nędznego życia. uciekam stąd, uciekam myślami w przeszłość, w przyszłość mając nadzieje, że coś sie zmieni, na lepsze./emilsoon
|
|
|
|