 |
|
i mam ochotę krzyczeć, gryźć, kopać i płakać, kiedy każdego pi*przonego dnia posyłasz jej słodkie buziaki!
|
|
 |
|
`jeśli nie zrozumiesz mego milczenia, nigdy nie pojmiesz mych słów..
|
|
 |
|
nic już nie będzie jak dawniej. ale czy to znaczy, że nie może być lepiej?
|
|
 |
|
Teraz już za późno.. Strupek rozdrapany.. Krew będzie lecieć..
|
|
 |
|
Pręgi na nadgarstkach, zbyt mocno chwytasz się życia.?
|
|
 |
|
jesteś moim najbardziej pożądanym obiektem, ostatnią deską ratunku której cholernie potrzebuję..
|
|
 |
|
- jak mogę sprawić, żebyś uśmiechała się tak codziennie?
- po prostu bądź.
|
|
 |
|
nie czas na racjonalność.
|
|
 |
|
potrzebuje tak niewiele choć tak wiele otrzymuje...
|
|
 |
|
nie widzisz jak spierdala nam szczęście?
|
|
 |
|
kiedyś może docenimy to, co teraz tracimy...
|
|
 |
|
teraz sobie obcy ludzie i trudno tak musiało być, nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści, wszystkiego najlepszego.
|
|
|
|