 |
|
przynajmniej podczas krojenia cebuli nie muszę kryć łez. mogę płakać ile chce bez obaw, że każdy będzie pytał co się dzieje, a ja po kolei musiałabym opowiadać wszystkim jakim to Ty draniem jesteś. mogę wylewać hektolitry łez pod pretekstem, że to cebula piecze moje oczy, skrywając głęboko w sercu prawdę.
|
|
 |
|
siedziała w swoim ulubionym bujanym fotelu, przykryta ciepłym kocem, z szklanką dobrej, zielonej herbaty w dłoni – jak zawsze, kiedy myślała o nim. ciszę wypełniającą jej pokój przerwał dzwoniący telefon. upiła jeszcze jeden łyk pachnącego napoju i odstawiła naczynie na niewielki stolik stojący tuż obok. leniwie zrzuciła koc na podłogę, po chwili wstała i z niechęcią wzięła telefon do ręki. wpadła w osłupienie. dzwoniła jego mama. – ha…halo? – wydukała dziewczyna. – miał wypadek. nie żyje… - poczuła, jak jej serce łamie się na tysiące kawałków. upuściła w bezsilności telefon. otworzyła okno, ustała na parapecie. ‘kochanie, już do Ciebie idę’ – krzyknęła, skacząc z czwartego piętra. /irresolute
|
|
 |
|
jak mam patrzeć w przyszłość, skoro ty miałeś być moim jutrem?
|
|
 |
|
I spraw Panie Boże, by wiedział, jak bardzo go kochałam. Od momentu poznania się, do mej ostatniej sekundy. Że tak naprawdę nigdy nie przestałam kochać, choć mówiłam zupełnie co innego. Że tak naprawdę udawałam wesołą, a w środku byłam roztrzaskana na milion kawałeczków. Że tak naprawdę me słabe serce nigdy się nie odbudowało. Że codziennie szukałam w innych twarzach Jego twarzy.
|
|
 |
|
-Kochasz Go? -Nie, to co do Niego czuję to tylko złudna sugestia irracjonalnie jednostronnej miłości..
|
|
 |
|
pal , pij . staczaj się dalej na dno , z tymi twoimi " przyjaciółmi " . o mnie zapomnij , mnie już nie ma . miałeś wybór .
|
|
 |
|
Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej. Kiedy świat zacieśnia się do rozmiaru pułapki, śmierć zdaje się być jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie.
|
|
 |
|
ej nie przejmuj się mną. na świecie jest więcej niż milion głodujących dzieci. ponad milion biednych rodzin. toczą się wojny, katastrofy też mają miejsce. ja mam tylko złamane serce, więc spoko.
|
|
 |
|
złość, smutek, poniżenie, żal, rozpacz, zmęczenie, bezsilność.. tyle czuję, tyle chciałabym Ci powiedzieć
|
|
 |
|
Wiesz, On działał na mnie jak narkotyk, z każdym dniem uzależniałam się od niego coraz bardziej.. teraz odczuwam jego brak .. pragnę go, niczym zapalony palacz pragnie swoich ukochanych papierosów. Wiem, że to jest żenujące, że ja jestem żenująca.. wiem, nie musisz mi tego mówić.. Ale czy wiesz, jak bardzo Go kocham?!
|
|
 |
|
doskonale wtedy wiedziałam, że popełniam błąd, że kocham go za bardzo. wiedziałam, że będę później tak zajebiście cierpieć. ale do cholery zrozum, że byłam w tamtym momencie szczęśliwa. tak bezwarunkowo cholernie szczęśliwa...
|
|
 |
|
Wiele czytałam na temat złamania serca,. Wiedziałam, że to boli, ale nie przypuszczałam, że jest to aż tak ciężki stan... Najpierw głowa pęka ci z niedowierzania. Do oczu napływają łzy i nie możesz ich opanować. Następnie zaczynasz się rozkładać wewnętrznie. Klatka piersiowa kuje tak bardzo, że masz problemy z oddychaniem. A na sam koniec możesz stracić przytomność - tak zazwyczaj staje się ze mną.. Tego stanu nie można opisać słowami, jest zbyt skomplikowany.
|
|
|
|