 |
|
I nikt nie powiedział zostań... Pytają wszyscy, skąd jesteś i co robisz, to im wystarczy, że imię jakieś masz. Nie próbuj opowiadać i mówić im o sobie, bo zamiast ciebie oni widzą twarz. Myślałam wtedy, że nie ma na co czekać: czas szybko mija, a życie jedno jest. To nie był łatwy gest, mówili, że uciekam z biletem w dłoni, w jedną stronę rejs. Co dzień ta sama zabawa się zaczyna i przypomina dziecinne twoje sny. Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina i tam są wszyscy, a na przeciw - Ty. Zostałam sama, więc piszę długie listy. Pieniędzy nie mam, zbyt mało jeszcze wiem. Poznaję dużo słów, rozumiem prawie wszystko, a świat wygląda, jakby był za szkłem. Codziennie rano przez brudne patrząc okno próbuję wierzyć, że przetrze się ta mgła, Że będę mogła znów naprawdę czegoś dotknąć i cud się stanie - zniknie tafla szkła. Więc odeszłam.
|
|
 |
|
Nie chcę tej miłości, Boże, dlaczego obdarzyłeś mnie miłością do kogoś takiego? Byłoby o wiele łatwiej gdybyś podarował miłość, do kogoś, kto również pokocha mnie. Mimo, że jest dla mnie tak niesamowicie ważny, to staje się aż przerażające. Tylko w jego ramionach czułam się tak bezpieczna jak nigdy, przytul mnie jeszcze, chcę poczuć choćby przez chwilę tak bezpieczna. Bardzo za nim tęsknię, chciałabym go choć przez moment zobaczyć. Zobaczyć te oczy, które zawsze były dla mnie niebem. Jednak tak bardzo nienawidzę siebie, że pokochałam kogoś takiego, kto perfidnie się mna zabawił. Kocham i nienawidzę jedną osobę. Z jednej strony pragnę go z całego serca, z drugiej chętnie powiedziałabym mu "wypierdalaj" . A teraz? Sama uciekam od cierpienia miłości. Zawiodłam się i nie pokocham nikogo innego. Sama tworzę tę samotność, ona jest straszna, bo uciekając od miłości, uciekam od swojego życia i zamykam się w sobie.
|
|
 |
|
Będę obok, jak świat z Nas zadrwi.
|
|
 |
|
Każdy potrzebuje człowieka do którego może się odezwać i powiedzieć: 'Jest mi dzisiaj źle, nie wiem, co robić.' - Elżbieta Penderecka.
|
|
 |
|
"Zakochałam się w magii słów, w tym, w jaki sposób mnie dotykał i co mówił, kiedy mnie dotykał. Pociągnął mnie za sobą jak wiatr pociąga nasiona dmuchawca. Ja - bez woli... On jak żywioł". / Janusz Leon Wiśniewski
|
|
 |
|
Są rzeczy, których nie da się naprawić.
|
|
 |
|
I to nie chodzi o to, że o Tobie już nie pamiętam. Ale to on jest pierwszym, który widzi mnie po przebudzeniu. On robi mi śniadania, obiady i kolacje. To do niego przytulam się po męczącym dniu i narzekam jaki ten świat jest parszywy.Z nim tworze wspólne życie, on wie czego najbardziej chcę, on wie, że mogę zrobić wielką awanturę o rozrzucone skarpetki. I to nie to, że byłeś gorszy czy lepszy. Chodzi o to, że Ty byłeś tylko fragmentem, a on jest całością./esperer
|
|
 |
|
Przyjaciółko! jesteś jedyną osobą, z której nie potrafię zrezygnować i która jest dla mnie aż tak ważna. pamiętasz nasze wszystkie odpały? byłyśmy takie szczęśliwe w zasadzie mając gdzieś wszystko i wszystkich. te nasze wspólne wycieczki i wypady. nasze zwiedzanie świata na wagarach czy gubienie butów w błocie, bo musiałyśmy wybrać akurat tę drogę a nie inną. kłócenie się milion razy dziennie o byle głupotę, bo to było takie ważne, że nie miałaś chwili aby wyjść do mnie chwilę, po czym zjawiałaś się w moim domu. te melanże, gdzie ledwo co trzymałyśmy się na nogach. albo pielgrzymka, pamiętasz ją? byłyśmy takie złe na siebie, ale pamiętam jak bardzo cieszyłaś się, że jestem obok. mimo, że udawałam, że nic to dla mnie nie znaczyło, było to dla mnie bardzo ważne. przecież to nic nowego, zawsze udaję nieugiętą wojowniczkę bez uczuć. co zostało nam teraz?
|
|
 |
|
powiedz mi proszę, że nigdy nie zapomnimy ile dla siebie znaczymy. nigdy nie popatrzymy na siebie z nienawiścią w oczach i nie pomyślimy nic złego. zapewnij mnie, że mimo tego wszystkiego, co sie wydarzylo, zawsze będziemy dla siebie najważniejsze. przecież miałyśmy wspólne plany na przyszłość, było ich tak wiele. a te cudowne wspomnienia? wiadomo, nie zawsze było kolorowo, ale nie może być ciągle dobrze, czasami dla odmiany musi być źle.
|
|
 |
|
Parę tygodni temu rozmawiałam z kimś, kto opowiedział mi o smutnym przypadku chłopaka, który od paru lat kocha jedną dziewczynę i robi dla niej wszystko, bez wzajemności, nie potrafiąc przestać. Poradziłam, żeby się rozerwał, poznał nowych ludzi, zasmakował uroków życia, że w ten sposób łatwo zapomni, doceni masę innych. I to było najgłupsze co dotychczas powiedziałam, dziś już wiem.
|
|
 |
|
życie nie postawiło na nas, po raz kolejny.
|
|
|
|