 |
|
Wiesz, ludzie cały czas od Ciebie wymagają, żebyś była jakaś tam. Masz się trzymać, masz nie płakać, masz zapomnieć w tydzień, bo i tak był chujem. Masz ruszyć na przód, mimo tego, że zostawiłaś serce w tyle. Ludzie stawiają Ci wysoką poprzeczkę, bo sami nie muszą jej przekraczać. Ciągle tylko słyszysz o tym,że powinnaś się więcej uśmiechać, że wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą, bla, bla, bla, wielcy znawcy tematu. Pierdol to. Nie bądź jakaś tam. Jeśli w tej sekundzie nie chcesz istnieć, nie istniej. Nie spełniaj czyiś oczekiwań. Przeżyj to po swojemu, posklejaj serce, jeśli chcesz, zostanę tutaj z Tobą, bez oczekiwań./esperer
|
|
 |
|
Nie dzwoń do mnie, kiedy kolejna panna nawali. Nie pisz, bo Ci smutno, bo samotnie, bo znowu nie masz z kim spać. Mnie już nie ma, rozumiesz? Nie pytaj co u mnie, bo odpowiedź znasz. Nadal mam żal do świata, że pozwolił nam się spotkać, a potem z uśmiechem na ustach odebrał tą znajomość. Nie interesuj się moim życiem, bo sam zrezygnowałeś z bycia jego częścią, a ja? Nie jestem kołem zapasowym, nie dzielę się na pół./esperer
|
|
 |
|
wszystko jest względne i zależy od punktu widzenia, dla jednych nawet prosta jest krzywa, czy to ją w krzywą zmienia?
|
|
 |
|
daj mi lek na bezsenność, już nie wiem co jest ze mną, nawet jak wszystko jest okej, to bym to wszystko jebnął...
|
|
 |
|
"Z czarnych róż lecą płatki jak kartki z kalendarza. Cichły płacz matki i głuchy szept cmentarza. Przywilejami los nierówno nas obdarza chociaż żyjemy tutaj według przykazań.. "
|
|
 |
|
"Matka kocha wciąż, w jej sercu ogień płonie i szlocha wciąż, do modlitwy składa obie dłonie." ;(
|
|
 |
|
"Mam życiowe instrukcje, klarowne są i jasne,
w tym pojebany* świecie trzeba twardym być jak kastet..."
|
|
 |
|
"Każdy z nas ma takie chwilę, które chciałby przeżyć jeszcze raz,
przeżyte z osobami, których za chuja już nie chcę znać..."
|
|
 |
|
toczę wojnę ze światem a jedyne czym się jaram to książkami i rapem
|
|
 |
|
tylko nie mów mi, że dało się inaczej, jak inaczej, skoro do Ciebie wciąż tracę zasięg?
|
|
 |
|
Może to czas najwyższy, by pogadać?
Jak długo? 3 lata nie potrzebowałem Cię,
milczałem, nie chcąc wracać,
bo takim jak ja się nie wybacza.
|
|
|
|