 |
|
jak zapytasz jak się trzymam, wiedz, że nie trzymam się wcale, nie wiem co ze sobą zrobić i nie wiem co będzie dalej
|
|
 |
|
Powiedz czy umiałabyś,
Z takim kimś jak ja iść do przodu, na wariata
I nie myśleć o tym,
Co się może zdarzyć
Będąc takim kimś jak ja
Jeśli tak to zapraszam,
Razem chodźmy.
|
|
 |
|
Dawaj usiądziemy razem na ławce nad stawem,
Trochę lepiej się poznamy, Cię powtajemniczam.
|
|
 |
|
Potargany mam życiorys,
Sporo o mnie nie wiesz.
Dla wspólnego dobra radzę,
O nic mnie nie pytaj.
|
|
 |
|
Serio wierze w Twe oddanie, mała.
Pamiętam moment jak się bałaś do mnie podejść, sporo starszy.
Dziś leżymy w tych oparach, mała.
I tylko jedna wielka prośba, nie mów o miłości.
Niczego nie psuj, niczego nie chciej, o nic nie pytaj.
Znów zasypiamy razem, rano mnie nie będzie.
|
|
 |
|
Wiem, że dzisiaj ze mną jesteś i doceniam wszystko
Lecz mam powód, żeby myśleć, że nie będziesz jutro
Jak się człowiek raz zawiedzie to żyje pod presją
Zresztą sama powiedz - będziesz ze mną, kotku?
|
|
 |
|
Znałem w moim życiu wielu amatorów przygód
Seks, dragi, dance w weekend latali na przytup
Wtedy byłem dla nich śmieciem
Nie chciałem wciągać syfu
Dzisiaj jadę furą oni leżą brudni od rzygów...
|
|
 |
|
mówią "otwórz oczy, zacznij normalnie żyć" - normalność? stwierdzić to po czym? co Cię przekonuje, że masz rację Ty? iluzja - to jedyne co nas łączy
|
|
 |
|
nie mam zbyt wiele prócz marzeń
|
|
|
|