 |
|
i kiedy odszedłeś.. wszystko było inaczej. poniedziałki przeżywałam inaczej. zajęcia szkolne inaczej. uśmiech inaczej. radość inaczej. smutek inaczej. żal inaczej. życie inaczej. wszystko inaczej..
|
|
 |
|
- jesteś głupi! - nie głupi.. zakochany.
|
|
 |
|
- czemu nie jesteście razem? - bo nie.. - pewnie Cię rzucił! - rzucić, to ja zaraz mogę Tobą, o podłogę.
|
|
 |
|
trwa przyklejanie uśmiechu... proszę czekać...
|
|
 |
|
usiadła na zimnej marmurowej podłodze, włożyła słuchawki do uszu, zapaliła papierosa i wzięła telefon do ręki, zaczęła czytać wiadomości od niego. z każdym nowo otwartym sms'em, wracało coraz więcej wspomnień. przez długie godziny czytała jego kłamstwa. łzy napływały do jej oczu, z coraz większą częstotliwością. była zbyt słaba, aby usunąć, wspomnienia, którymi dławiła się co dnia. żyła przeszłością, żyła nim. pomimo tego, że kłamał, pomimo tego, że ja zostawił.
|
|
 |
|
daj nam majk chłopcze, a pokażemy ci jak robić to dobrze. [kojot, bazi, peerzet]
|
|
 |
|
To boli - kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie.
I trudno tak musiało być.
Nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści.
Wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści.
|
|
 |
|
To boli - kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie.
I trudno tak musiało być.
Nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści.
Wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści.
|
|
 |
|
Mówią... Możesz wszystko, więc głowę mam spokojną.
Może Ty, ja wiem, że czegoś mi nie wolno.
Mówią... To się opłaca, więc skąd skrupuły?
Ja wole wiedzieć, co warto. Nie zależnie od sumy.
Niezależnie od dumy, reperkusji i skutków.
Nawet gdy uwodzi głupców, idą za czymś tłumy. [eldo]
|
|
|
|