 |
|
Jasne, moje serce żyje własnym życiem. Na co dzień bije powoli. Kiedy zaczynam biec, ono rozpędza się razem ze mną. Nie rozumiem tylko dlaczego próbuje wydostać się z mojej piersi kiedy Cię widzę, skoro w moich oczach wszystko wtedy zamiera. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Budząc się kolejnego ranka zauważ w końcu ile wspaniałych osób masz wokół siebie. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
już nigdy nie powiem Mu jak bardzo Go potrzebuję, jak bardzo brakuje mi Jego słów, dających jak zawsze nadzieję na nowy dzień. nie opowiem, jak codziennie błądzę wśród tamtych chwil wspomnień, szukając wytłumaczenia na dzisiejszy dzień, jak pomiędzy kolejnymi wersami ukrywam szczęście, które bez Niego, już nigdy więcej nie będzie warte tego, co było kiedyś. / Endoftime.
|
|
 |
|
może nie mam racji i znów potykam się o własne nogi, ale to moje
życie i moje błędy. pozwól, że sama będę je popełniać [prywatne.delirium]
|
|
 |
|
Pamiętaj tylko, gdy myślisz, że jesteś wolny - jestem rysą na Twoim sercu!
|
|
 |
|
stwierdziłam , że muszę dać jej wybór . czy chce nadal kontynuować naszą przyjaźń czy zakończyć ją . nasza rozmowa będzie wyglądać całkowicie inaczej , wszystko zależy od niej . jak stwierdzi , że to koniec wysłucham czemu i podziękuje za wszystko . a jak dla niej będzie nasza przyjaźń nadal ważna naprawimy wszystko co się zjebało .
|
|
 |
|
dziś nie czytam już pomiędzy wersami, a sens nie wydobywa się z uderzeń serca, dziś jedyne co widzę to krew pozostawioną na kafelkach. dziś stchórzę po raz kolejny a zarazem ostatni, tak, uda mi się. to właśnie dziś odejdę, to mnie nigdy więcej nie zobaczysz, to od jutra mnie już nie będzie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Mam nadzieję że umrzemy, trzymając się za ręce na wieki.
|
|
 |
|
Ciągła zmienność. Obojętność i zainteresowanie. Pisanie i olewanie. Śmiech i rozpacz. Kilkugodzinne rozmowy, po których nie usłyszę nawet 'cześć' kiedy Cię mijam. Przestań się mną bawić, proszę. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Życie składa się z chwil. Ulotnych, niezapomnianych, takich, których nie chce się pamiętać i takich, które wgryzają się w świadomość i nie mają za żadną cenę ochoty jej opuścić.
|
|
 |
|
Patrzysz na mnie, patrzysz na mnie z bliska, oczy powiększają się, zbliżają do siebie, nakładają jedno na drugie, cyklopi patrzą sobie w oczy łącząc oddechy, usta odnajdują się i łagodnie walczą gryząc się w wargi, leciutko opierając języki o zęby, igrają wśród tego terenu, gdzie przelewa się tam i z powrotem powietrze, pachnące starymi perfumami i ciszą. Wtedy moje ręce zanurzają się w twoich włosach, pieszczą powoli głąb twych włosów, podczas gdy całujemy się, jakbyśmy mieli usta pełne kwiatów czy też ryb o szybkich ruchach, o świeżym zapachu.
I jeżeli całujemy się aż do bólu – jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym, wspólnie schwyconym oddechu – ta sekundowa śmierć jest piękna.
Jedna tylko jest ślina, jeden zapach dojrzałego owocu, kiedy czuję, jak drżysz koło mnie jak księżyc odbijający się w wodzie.” / cz. 2
|
|
 |
|
„Dotykam twoich ust, palcem dotykam brzegu twoich ust, rysuję je tak, jakby wychodziły spod mojej ręki, jakby po raz pierwszy twoje usta miały się otworzyć, i wystarczy, bym zamknął oczy, aby zmazać to wszystko i zacząć od nowa; za każdym razem tworzę usta, których pragnę, usta wybrane spośród wszystkich, w absolutnej wolności przeze mnie wybrane, aby moja ręka narysowała je na twojej twarzy, a kt...óre przez niezrozumiały dla mnie przypadek dokładnie odpowiadają twoim ustom, uśmiechającym się pod moimi palcami. / cz. 1
|
|
|
|