 |
|
Mówisz,że nikomu już mnie nie oddasz.Ale przecież ja nawet nigdzie się nie wybieram. Dobrze mi tu z Tobą. Gdybyś jednak za bardzo ograniczał moją wolność nie zastanawiałabym się ani chwili i udowodniła Ci,że związek to nie jakieś ograniczenia,zakazy,nakazy i niekończące się instrukcje. To naturalność wynikająca z samego faktu bycia z kimś i wiedza jak w każdej sytuacji należy się zachować. To nie takie trudne podążać w rytmie serca tej drugiej osoby. Czujesz co należy robić by czuła się przy Tobie szczęśliwa i spełniona. To tak jak z pocałunkiem. To się po prostu umie. Tego nie trzeba się uczyć. Nie zderzacie się nosami,nie mijacie się wargami,nie kaleczycie zębami. Dopasowujecie się do siebie. Dwa ciała,dwa serca,dwie dusze. Jedna miłość/hoyden
|
|
 |
|
Chociaż dzisiaj mnie nienawidzisz, jutro będę Cię kochał jeszcze mocniej./mr.lonely
|
|
 |
|
może i się zmieniłam. może i znalazłam pracę i ogarnęłam się. może i mniej imprezuję, i więcej trenuję. może i jestem teraz bardziej odpowiedzialna. może i tak jest - jednak w środku nadal czuję się wrakiem. nadal mam ochotę wyjść z domu na tydzień i urwać film na kilka dni. nadal mam ochotę działać na spontanie, i mieć kompletnie wyjebane na wszystko. nadal mam ochotę zapomnieć i żyć chwilą. nadal mam ochotę wrócić tam, gdzie byłam kilka lat temu. || kissmyshoes
|
|
 |
|
każdego dnia stąpałam po niepewnym gruncie. każde słowo, każdy podniesiony głos, każdy telefon po północy, było jedną wielką niewiadomą. na to by wszystko co budowaliśmy, rozpadło się - zawsze wystarczała chwila. jeden moment który niszczył wszystko. całe cztery lata były niepewne. pełne zapytań, i strachu - że to się skończy, że któreś z Nas nawali, że się rozpadniemy. to wszystko było jednym wielkim znakiem zapytania, by nagle, teraz - zamienić się w ogromny wykrzyknik, bo nie mamy już dla siebie nic prócz krzyku, i kłótni - kompletnie nic. || kissmyshoes
|
|
 |
|
A gdy ktoś pyta po co tu jestem uśmiecham się tylko, uważając słowa za zbędne. To mój świat, mały skrawek myśli, duży kawałek serca którym chcę się dzielić. Nie piszę dla rozgłosu. Nie kręci mnie bycie kimś ważnym. To czy czuję się dobrze nie zależy od liczny komentarzy i plusików a od lekkości serca którą osiągam zostawiając du kawałek zmartwień i radości. Nie kopiuję, nie kradnę, nie szukam rozgłosu. Nie liczy się dla mnie czy ktokolwiek doceni moją pracę, ważne bym sama była z siebie dumna, bym się rozwijała, bym się uczyła a nauczyłam się tu wiele. Jestem tu od 2 lat. Nie wiem kiedy była rocznica. Chcę jednak podziękować wam wszystkim tu piszącym za to ile się od was nauczyłam. Dziękuję za pasję którą tu dostałam. Dziękuję za lekcje życia i możliwość zrozumienia że w głębi serca wszyscy jesteśmy tacy sami. Dziękuję za to że mogę poznać wasze życia. Dziękuję za miejsce w którym każdy problem i smutek staje się pięknem ludzkich uczuć. Moblo na zawsze. Wy wszyscy na dłużej ♥/bekla
|
|
 |
|
Siema Mordo! Nie zaprzeczę żadnemu faktowi który pojawił się na tym profilu od początku.Siedzę teraz od Ciebie kilka tysięcy km i pije Twoje zdrowie kielon w górę Stary za Twoje zdrowie.Wiem doskonale co się dzieje u Ciebie mimo że nie o wszystkim potrafisz tutaj pisać widzę że to jest jakaś odskocznia Twoja. Wracam tu każdego dnia nawet kilka razy dziennie kiedy nie możemy porozmawiać to w minimalnym stopniu wiem jak się miewasz. Widzę Twój aktualny stan. I powiem Ci to znowu pierdol to, że coś Ci nie wyszło i idź dalej drogą, która prowadzi Cię do góry, a nie na dno. Jeszcze wszystko się ułoży!! Serduchem jestem z wami w Polsce Wariaci!!! bo wiem, że wszyscy to przeczytacie. I pierdoli mnie, że to będzie publicznie bo wiesz co ja czuję w każdej rozmowie i liście to wyczuwasz. KOCHAM CIE MORDECZKO JAK RODZONEGO BRATA!!!! Podsyłam stąd także PDW! I trzymaj się tam jakoś i nie wkurwiaj, że se tu wbijam kiedy mi się chce. Nie zmieniaj się chuju nigdy!!! - T.
|
|
 |
|
Kim są moblowicze? To w większości dziewczynki, dziewczyny, kobiety. Zranione przez mężczyzn, którzy byli całym ich życiem. To dziewczyny pełne sprzeczności, płaczące do poduszki i jednocześnie pełne chęci by podbić świat. Mściwe i sprytne, żyjące w świecie marzeń, gdzie często Paryż gra główną rolę. My, moblowiczki, gdy nie wiemy co zrobić ze swoim życiem, pijemy herbatę wmawiając sobie, że akurat w tym momencie czas się zatrzymuje. Nałogowo czytamy książki, a każdy lepszy cytat natychmiast umieszczamy na moblo, żeby podzielić się nim z innymi molami książkowymi. Nie lubimy matematyki. My moblowiczki nie wierzymy w siebie. Boimy się własnych słabości. Często nie śpimy po nocach, słuchając smutnych piosenek. Zakochujemy się zbyt szybko, zaś zapominamy przez bardzo długi czas. Dostajemy szału kiedy moblo nie chce się odtworzyć, godzinami nie możemy zdecydować się na odcień tła naszego moblo. My moblowiczki nigdy nie przyznamy, że boimy się życia. No chyba, ze na moblo.
|
|
 |
|
- Proszę Cię podejdź bliżej i spójrz w moje oczy - Głębiej.. i co widzisz? - ... - Idioto nie widzisz, że pomimo tego wszystkiego co mi zrobiłeś, jak mnie traktowałeś po rozstaniu i pomimo upływu tak wielu miesięcy ja nadal Cię kocham?
|
|
 |
|
I wiesz, że prędzej zdechnę niż zadowolę się niczym i odepchnę krzyż...
|
|
 |
|
Myślisz, że te uczucia z serca wyparowały tak nagle? Z dnia na dzień? Uważasz, że nazajutrz obudziłam się z uśmiechem i pełna optymizmu do życia? Minęło już wiele miesięcy, a one wciąż siedzą w mojej klatce piersiowej uniemożliwiając mi normalne oddychanie. Minęło już tyle dni, a jednak wciąż są one obecne. Przeszkadzają mi nieraz przy piciu herbaty czy czytaniu ulubionej książki. Ale żyję.. wciąż żyję, bo muszę. Tak naprawdę wszystko jest mi obojętne. Robię to dla nich. Dla bliskich. Nie mogę im zrobić tego samego co sobie. Wiem, że nie mogę ich zawieźć, ani tym bardziej nie mogę spieprzyć z tego świata. Nie mogę pozbawić ich mojego uśmiechu, który i tak, nie wygląda przecież jak kiedyś, ale jest. Udawany czy nie, jest. Serce bije, a więc żyję. Tylko pytanie jak długo można udawać? Ile czasu można kochać i tęsknić za osobą, dla której już dawno nic nie znaczymy?
|
|
|
|