 |
|
zabiorę cię do krainy mojej miłości
gdzie nie ma znajomych fałszu i zazdrości
przecież jesteśmy już dorośli
|
|
 |
|
powiem ci ściślej, że mam o czym myśleć
|
|
 |
|
ciekawe przy których zostaniemy mordach
|
|
 |
|
wiesz co nas łączy?
ta historia która nigdy się nie kończy
|
|
 |
|
życie kopie w dupe zbyt często za mocno.
|
|
 |
|
chodźmy zabić tą nienawiść bo opanowuje świat.
|
|
 |
|
Iść i budzić się, i łudzić się, że ten świat nie ma wad.
|
|
 |
|
Myślę co moglibyśmy przez ten czas zrobić. Jest tyle kin, tyle filmów, tyle miejsc nowych. Może moglibyśmy tam pobyć, albo zostać tu i poleżeć na podłodze. Może moglibyśmy pić razem kawę gdzieś. Wyjść razem lub nie robić nic razem. / Pezet ♥
|
|
 |
|
uczucia tak niewinne, że czas iść na detoks
|
|
 |
|
i tak bardzo nienawidzę siebie za to, że nie potrafię usunąć tych pustych smsów od niego, w których kryło się tyle miłości i ciepła. tak bardzo mu wtedy zależało. przynajmniej na tym, żebym myślała, że mu zależy.
|
|
 |
|
Ciało wraz z moim sercem krzyczło:TAK! Jednak rozum stanowczo krzyczł:NIE!-Przecież nie chcesz iść do łóżka z takim bydlakiem-mówił,jednak ja nie potrafiłam oprzeć się pożądaniu jego osoby.Wiedzialam,że on kochając sie ze mną myślami bedzie z inną,tak samo jak ja z innym.Mimo to oboje nie potrafiliśmy przestać.Nagle ja odsunęłam sie od niego i zaczęłam zapinać guziki bluzki.O nic nie pytał tylko przeprosił mówiąc,że nie chce mnie ranić,na co ja wybuchnęłam smiechem.Podeszłam do niego obejmując Jego twarz w dłonie i zaczęłam całować dłogo i namiętnie.-Wiem,ani ja Ciebie-rzekłam pozostawiając na Jego policzku ślad czerwonej,rozmazanej szminki i wyszłam z pokoju zamykając nie zaczętego jeszcze nowego rozdziału..Oboje pragnęliśmy wypełnić sobie pustkę po zdradzie,ale nie zdołaliśmy..Dziś on znów z Nią jest,a ja zrobiłabym z siebie dziwkę,gdybym sie z nim przespała.To nie jest sposób,to nie jest rozwiązanie,bo nie ma co mylić miłosci z pożądaniem..Bo przecież ja Go nie kocham.. || pozorna
|
|
 |
|
nie chciałam, żeby widział jak płaczę. łzy zawsze były dla mnie oznaką bezsilności, a ja nie chciałam uchodzić za słabą. pragnęłam, aby ludzie postrzegali mnie jako skałę, która niezależnie od tego jak silny byłby sztorm zawsze pozostanie na swoim miejscu, nie łamiąc się ani nie krusząc.
|
|
|
|