 |
|
Byłam szczęśliwa, ale zachciało mi się miłości. | zakochana.pl
|
|
 |
|
nie pytaj mnie, czy to ma sens. podobno wszystko po coś jest.
|
|
 |
|
Ja nie chcę już tęsknić za tym, czego nie mam
|
|
 |
|
wśród brudnych krawężników i szarej monotonii gdzie czas stoi, dni płyną w kroplach alkoholi
|
|
 |
|
myślę o tym częściej, częściej niż piję
|
|
 |
|
Każdy próbował ją ogarnąć , a tylko jego słowa dawały jej uśmiech
|
|
 |
|
Czasem wracam myślami do tego dnia kiedy się poznaliśmy. Przypominam sobie każdą chwilę, tą dobrą i tą złą. Każdy spacer, każdą rozmowę. Tak sobie myślę wieczorem przy herbacie, gdy idę do szkoły i gdy z niej wracam.. Tęsknię, cholernie tęsknie za tym. Czasem chciałabym by to wróciło, byś znowu był blisko mnie, byś był mój.
|
|
 |
|
Coraz większymi krokami zbliżają się walentynki.Dzień uwielbiany przez zakochane pary i znienawidzony przez samotników.Ale ja już dziś wiem,że w tym dniu będe sama.Ze zaraz po powrocie ze szkoły zamknę się w pokoju,usiąde na łózku z gorącą herbatą i ze łzami w oczach zaczne wspominać te krótkie,szcześliwe chwile.W tym dniu bez skrupułów będę mogła uzalać się nad tym co było i nad tym co tak szybko się skończyło.Włącze komputer,kliknę na folder podpisany Jego imieniem i zacznę wracać do tamtych chwil.Nie będę bała,ani wstydziła się łez.W tym dniu nie jest to zabronione lecz nawet wskazane,aby pozbyć się tego co dzieje się wewnątrz mnie samej.Mimo,ze łzy są dla mnie oznaką słabości,wiem,że przyniosą mi ulgę.Ale boję sie.Boję się,że jak zacznę to nie skończę..Tak samo jak zaczęłam go kochać i nie moge przestać.Nie moge przestać kochać i pamiętać.Mimo,że przez krótką chwilę zrobił ze mnie najszczęśliwszą dziewczynę na swiecie..Ale wiem też,ze ten dzień nie spędzi samotnie jak ja.|| pozorna
|
|
 |
|
więc tak to się kończy? głupie 'cześć' rzucone mimochodem? kilka grzecznościowych zdań, zupełnie bez znaczenia, mimo że nasz świat właśnie dobiegał kresu? niby obojętny buziak w policzek, który tak boleśnie uświadamia jak daleko od siebie już jesteśmy. a kiedyś.. miniemy się na ulicy, tak bez słów, bez spojrzenia, nic nie mając sobie do powiedzenia. zupełnie bez znaczenia.
|
|
|
|