 |
|
Co się ze mną dzieje.Janek, oszalałeś.Kładę dłoń na swoim sercu i czuję,że uderza nieco szybciej,niebo mocniej,kiedy stoję przy Niej.Posyłam jej ciepłe spojrzenie,które odwzajemnia i upadam.Leżę na ziemi pełnej mokrych łez,które przyklejają się do mojego ubrania,próbuję je zrzucić,ale z każdą próbą czepiają się mnie coraz bardziej.Co się dzieje?Gdzie ja jestem?Gdzie Ona jest?Zniknęła?Niemożliwe.Przecieram oczy i widzę rozmytą postać stojącą tuż za rogiem budynku na końcu ulicy.To Ona?Macha do mnie,rzuca czymś w moją stronę,ale nie jestem w stanie zauważyć co to jest.Ostatkiem sił próbuję wstać,a kiedy mi się to udaje,postać znika.Nie ma nikogo,zostaje tylko kartka przyczepiona do kamienia z napisem:'Miałam być dla Ciebie tak samo jak Ty dla mnie,lecz zniknąłeś tak szybko,jak czas znika-nieubłagalnie'./mr.lonely
|
|
 |
|
Bo tego by chcieli i tego mi życzą, a Ty mi pomożesz, bo po to Cię mam. I nie będą pierdolić, że to przez miłość, bo tak to by było, gdy zginąłbym sam. I kiedy tak myślę, że zrobię to serio, bo czasem już nie mam ochoty by żyć i z wyjątkiem tego, że to Ty jesteś ze mną, naprawdę nie mam już nic.
|
|
 |
|
I porobisz mi nożem sznyty na plecach, bo tym co Ci powiem, Cię zranię w chuj mocno.
|
|
 |
|
I kupmy w aptece ten antydepresant i przedawkujemy go grubo po stokroć.
|
|
 |
|
W życiu nie miejmy już żadnych wyrzeczeń i zróbmy tatuaż, że kochamy piekło.
|
|
 |
|
Nic, naprawdę nie mam już nic.
|
|
 |
|
I want you by my side.
So that I'll never alone again.
|
|
 |
|
Nigdzie się nie spiesz, spieszy się czas.
Na pewno jeszcze, dopadnie nas.
Wypełniasz przestrzeń, dziękuje Ci.
Dobrze, że jesteś, wystarczy być.
|
|
 |
|
Dobrze, że jesteś, każdego dnia.
Łatwiej powietrze, dzielić na dwa.
|
|
 |
|
If this is to end in fire, then we shall all burn together.
|
|
 |
|
I dowiadując się czemu ze mną nie rozmawiasz, poczułam ulgę. Myślałam cały czas, że coś źle zrobiłam, że wszystko zepsułam. A to po prostu Ty zachowałeś się jak kompletne dziecko. Uciekłeś bo tak było Ci wygodnie. Bo nie chcesz bliższych znajomości. Kto tu o takiej mówił? Traktowałam Cię jak brata i to wszystko. Przyjebałeś mi w ryj znając moje problemy. Ale wstałam, otrzepałam się i idę dalej. Było mi w chuj źle bo nie wiedziałam dlaczego, teraz jest mi dobrze z ta wiedzą. Ty jesteś tchórzem, nie ja./ASs
|
|
 |
|
Bycie singlem teoretycznie jest fajniejsze, ale z czasem zaczyna Ci brakować bliskości, czułości, miłych rozmów, spacerów i przede wszystkim tej świadomości, że jesteś dla kogoś ważną osobą.
|
|
|
|