 |
|
To prawda. Nie potrafię już udawać. Nie umiem ukrywać smutku, zbyt długo próbowałam z nim walczyć, jednak przegrałam. Teraz coraz więcej ludzi zauważa, że jest coś nie tak jak powinno, a ja już nawet nie zaprzeczam. Wypaliłam się od środka, zbyt długa tęsknota pozbawiła mnie wszystkiego. Znowu wieczorami zamykam się sama i zamęczam się pod stertą myśli. Myślałam, że byłam już u samego końca mojego cierpienia, że przychodzi czas kiedy zamknę całą przeszłość na trzy spusty, ale wystarczyła chwila, a znów wylądowałam na samym początku tej mozolnej drogi. Kolejny raz czuję jakbym straciła Cię na zawsze. Mam wrażenie, że wbiłeś mi kolejny sztylet w serce. Chociaż to nie do końca tylko Ty. Teraz i ja pozwoliłam sobie na to cierpienie. Nie wiem ile jeszcze razy będę uświadamiać sobie, że nie potrafię żyć bez Ciebie, najgorsze jest jednak to, że za każdym razem wychodzę z tego słabsza. Teraz więc Twoja kolej aby zrozumieć jak trudno żyje mi się samej. / napisana
|
|
 |
|
Kolejny wieczór, kolejna "impreza", kolejne szukanie Twojej osoby, Twoich oczu, słuchanie Twojego głosu wśród tłumu. Tęsknota rozpierdala mnie od środka, w każdym momencie brakuje mi Twojej osoby, Twojej obecności. Kurwa, dałabym wszystko żeby przeżyć to jeszcze raz./ASs
|
|
 |
|
A to, że spotkaliśmy się w tym samym miejscu, w tym samym czasie, z tym samym nastawieniem jest już dla nas zwycięstwem. Wygraliśmy, słyszysz, utrzymajmy ten poziom. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nienawidzę kiedy leje deszcz, nienawidzę kiedy boli mnie brzuch, nienawidzę sesji, nienawidzę tego zamykania się w pokoju, nienawidzę tego, że Ciebie tutaj nie ma. Kurwa tęsknię! Kolejny dzień, kolejna godzinę. Po prostu tęsknię. Jak to Ela ostatnio ładnie ujęła "zachowujesz się i wyglądasz jak połowa Ciebie." tak, ma rację. Połowa mnie odeszła wraz z Tobą./ASs
|
|
 |
|
"Do księżyca się śmiejąc, przywołuje Cię wróć"/ASs
|
|
 |
|
" a kiedy tęsknię, zamykam powieki i jesteś" /ASs
|
|
 |
|
Przepraszam, że nadal nie mam siły aby podnieść się z tego dna. Ja wiem, że większość nie rozumie mojej miłości, że nie wie dlaczego jeszcze go nie znienawidziłam, nie skreśliłam i jeszcze się z nim nie pożegnałam. Ja tak nie potrafię. Siedzi we mnie coś, co nadal każe mi czekać i kochać go tak samo mocno jak na początku. Nie jest to łatwe, wiem przez to tkwię w miejscu, ale nie mam pojęcia jak żyć inaczej. To zawsze on był całym moim światem, tylko on był najważniejszy. Kiedy odszedł zrujnowało się wszystko, od tamtej pory nie wiem jak mam żyć. Jednak każdy inny wie jak mnie ocenić. Wszyscy są specjalistami życia i doskonale wiedzą, co jest dla mnie najlepsze. A ja w to nie wierzę, bo żadna osoba nie jest w stanie przewidzieć jak bardzo źle się teraz czuje. Każdy mówi 'czas leczy rany'. Nie prawda. Czas tylko sprawia, że coraz bardziej boli świadomość tego jak wiele się kiedyś straciło. A ja wraz z nim straciłam wszystko, co miałam. / napisana
|
|
 |
|
I komu mam zajmować teraz miejsce? No komu? Brakuje mi Ciebie na każdym kroku ;(/ASs
|
|
 |
|
Kolejny dzień kiedy Ciebie nie ma, kolejny pusty wieczór wyszukuje wśród tłumu Twojego głosu, wzroku, śmiechu. Kolejny raz moje myśli zaprzątaja "nasze" wspólne wspomnienia. Nawet sobie nie wyobrażasz jak jest mi ciężko, jak bardzo nie umiem się odnaleźć wśród tych ludzi. Teraz dochodzę do wniosku, że jednak za bardzo się do Ciebie przywiązałam chociaż nie, ja sięo Ciebie uzależniłam. Obiecujesz, że będziemy się widywać. Ale czy to kurwa nie są tylko puste słowa, obietnice nie mające dla Ciebie żadnego znaczenia? Każdy oddech cholernie boli, każda łza wylewana nocą "parzy". Zakładam maskę, bo na chuj mam wszystkim pokazać, jak bardzo tęsknię.? Oddałabym wszystko, żebyś tu terew był. Wiesz? Cholernie mi Ciebie brakuje. Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo.../ASs
|
|
 |
|
Chciałabym tak po prostu do Ciebie podejść pocałować, i powiedzieć że Cię kocham, wyjebać już to co mam w środku, to przez co jestem z 10 kg cięższa.
|
|
 |
|
I obiecaj mi, że za 5 lat będziesz patrzył na mnie w takim sam sposób jak dziś.
|
|
|
|