 |
|
boję się. pierwszy raz w życiu jestem tak cholernie przerażona. boję się następnej godziny, jutra, boję się następnych dni. boję się żyć. boję się, że go stracę. że coś zrobię nie tak, jak powinnam. boję się, że nam się nie uda. owszem, zawsze szybko się angażowałam, ale teraz.. teraz żyję nim. nigdy dla nikogo się nie zmieniałam.. kochałam moje życie. melanże, starsze towarzystwo i używki. a dziś jestem gotowa, żeby to zostawić. żeby odciąć się od całego dotychczasowego życia i chcę to zrobić dla niego. chcę patrzeć w jego niebieskie oczy i chcę, żeby to on był moim życiem. po raz pierwszy w życiu czuję, że nic prócz niego nie chcę. i nie wyobrażam sobie, że mogłabym stracić go przez to co robiłam do tej pory. żaden inny facet nawet nie może mnie przytulić. nikt prócz niego nie ma pozwolenia mnie dotknąć. oddałam się mu. po raz pierwszy w życiu, ktoś obudził we mnie uczucia, których nigdy nie miałam. to moje szczęście, ukryte w jednym człowieku. /bm
|
|
 |
|
chciała mieć go w swoim życiu. chciała żeby tu był chciał być i żeby został. problem tkwił w tym, że ona wcale nie lubiła swojego życia, owszem chwilami nawet chciała w nim być, ale przez większość czasu chciała z niego uciec. a najgorszy był lęk przed tym, że gdy on pozna jej życie także będzie chciał z niego uciec. a tak chciała by on był. /whoami
|
|
 |
|
Mówią, że powinnam się jakoś pozbierać. Wiesz w czym problem? Żeby poukładać wszystko w całość musiałabym się cofnąć do tamtych miejsc, które mnie rozsypały i stamtąd brać kolejną część do całej układanki. Nie potrafiłabym znowu być w Twoich ramionach, znowu Cię całować, znowu spędzać wspólne wczasy, poświęcać nawzajem czas, nie potrafiłabym się nie rozsypać ponownie. Uwierz, nieważne ile razy przeżywałabym ten koniec, zawsze będzie bolało tak samo./esperer
|
|
 |
|
" Obiecywałem Jej, że dam radę, że nie zacznę palić, chlać ani jarać. Obiecywałem, że nie zawalę szkoły, że jak zawsze przy Niej będę kładł się wcześnie spać. Obiecywałem, że nie zrezygnuję z treningów, że będę robić dla Niej wszystko, ale po co? Po co teraz mam się o to starać skoro Jej nie ma, skoro tak kurwa po prostu mi Ją Boże zabrałeś, nie zdążyłem się pożegnać, powiedzieć jak bardzo kocham, ile dla mnie znaczy. Już nikt nie będzie pocieszał mnie swoim uśmiechem, nikt nie usiądzie mi na kolanach mówiąc, że razem damy radę. Już nigdy nie poczuję zapachu Jej perfum, nigdy poczuję ciepła Jej dłoni, kurwa nigdy.. "
|
|
 |
|
To krew, pot i sny, to zapach życia. Twój uśmiech to lekarstwo, gdy wokół wszystko zdycha.
|
|
 |
|
Pnę się w górę chociaż tak naprawdę każdego dnia czuję się coraz bardziej samotna. I nie mogę przed tym uciec, bo moje pokaleczone serce nie radzi sobie z pustką jaka w nim zapanowała. Tyle ludzi mówi, że kiedy minie zbyt wiele czasu to człowiek staje się uleczony, ale dlaczego nikt nie stwierdza ile tego czasu tak naprawdę musi minąć aby móc powiedzieć "zbyt wiele"? Nie rozumiem tego mechanizmu, mimo że w nim siedzę od miesięcy. Leczenie się z nieszczęśliwej miłości przerosło wszelkie moje domysły, bo nigdy wcześniej nawet nie spodziewałam się jak trudne może być to zadanie. Możesz już tak nie tęsknić, nie cierpieć, ale mimo to nadal będziesz czuła się tak okropnie samotna i opustoszała. To straszne, bo w takich chwilach życie i wszystko wokół nagle traci na wartości. / napisana
|
|
 |
|
kiedy mnie już nie będzie, będę dla Ciebie jeszcze jedynym wspomnieniem, które pojawi się nieproszone, wzburzając Twoje myśli, mieszając uczucia.
|
|
 |
|
Ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham Go, jak Nikogo innego nigdy na świecie. ♥.♥
|
|
 |
|
Life's a game made for everyone and love is the price ;3
|
|
 |
|
Oraz, że Cię nie opuszczę, aż do śmierci ♥
|
|
 |
|
Nigdy nie jesteśmy przygotowani na ważne chwile. ♥
|
|
|
|