 |
|
Ciekaw jestem, jakie to korzyści mamy z lądowania człowieka na Księżycu, jeśli my sami nie potrafimy żyć tu, na tej ziemi? | Anthony de Mello
|
|
 |
|
takie "bywanie" może zabić. takie przerwy w uczuciach, wyniszczają. takie niezdecydowanie jest mało odpowiedzialne. więc proszę, zastanów się czego chcesz, zanim zabijesz mnie od wewnątrz. / veriolla
|
|
 |
|
Co ja mam zrobić? Dlaczego jestem tak bezsilna? Dlaczego to tak cholernie boli?
|
|
 |
|
Zaczęłam powoli porządkować tą sferę mojego życia. Powiedziałam sobie, że nie będę więcej się nim przejmować, że on już nie będzie powodem moich łez, że od teraz dam radę. Bo przecież :" jesteś silna" - Jego słowa. Dłuższy czas żyliśmy bez jakiegokolwiek kontaktu. I komu to szkodziło? Wiadomo było mi ciężko ale przyzwyczajałam się. Całą równowagę zaburzyła wczorajsza wiadomość od Ciebie.. Chciałeś się spotkać. Zgodziłam się choć wiedziałam, że wtedy znów będę musiała budować wszystko od nowa.. tak się stało. Rozmawialiśmy. Długo rozmawialiśmy. Na różne tematy. Jak "przyjaciele". Powiedziałeś, ze uwielbiasz ze mną spędzać czas, rozmawiać.. Wiesz.. ja również. Również bardzo miło spędziłam ten wieczór.. lecz co z tego skoro teraz na nowo muszę się od Ciebie odzwyczajać.. Bo przecież mam tą cholerną tendencje do przywiązywania się zbyt emocjonalnie.
|
|
 |
|
Wcześniej potrafiłam płakać, ba, wyć z bólu. Chwytać do ręki poszczególne rzeczy i rzucać nimi o ścianę, a zaraz później uderzać o nią własnymi dłońmi. Źle znosiłam każde wspomnienie o nim, Jego kłamstwach, złamanych i niedotrzymanych obietnicach. Teraz jest trochę inaczej. Staram powstrzymywać wszystkie swoje emocje, wychodzę na balkon, zapalam papierosa i ze spokojem patrzę w niebo. Może to wcale nie pozwala mi zapomnieć ale uczy sobie z tym radzić, chociaż trochę.
|
|
 |
|
nie wiem, naprawdę nie wiem już nic. tak często ludzie pytają mnie o coś a ja jedyne co potrafię to spojrzeć na nich bez słowa i wzruszyć ramionami. nie potrafię określić czy jest mi smutno, czy jest mi wesoło a czy może czuję się dobrze lub źle. żyję, oddycham i jakoś w miarę funkcjonuje bo wiem, że tego wymagają ode mnie inni. nie chcę płakać a może już nawet nie potrafię. czekam na coś, nieustannie czekam na coś ale sama nie wiem na co.
|
|
 |
|
I niby jest dobrze i niby sie usmiechasz i niby sie smiejesz. I niby wszystko gra i niby wszystko rozumiesz i niby nie masz zalu. I niby wiesz ze tak musialo byc i niby kurwa mac sie trzymasz. A przychodzi wieczor i znow kilka lez toczy sie po Twoich policzkach, ale to tylko kilka lez, nic nie znaczacych, zaraz wyschna i nie bedzie sladu, i znowu kilka wspomnien z kilku ostatnich nieudanych zwiazkow, i znowu ta mysl ze znow Ci nie wychodzi. I znow lezyz, zaraz siedzisz a zaraz sie turlasz po lozku bo nie mozesz sobie znalezc miejsca. I znowu cos nie gra a ty sama nie umiesz stwierdzic co. I znow potrzebujesz ramion, czyis silnych ramion, czyjegos cieplego oddechu na szyi. Ale ty sama nie wiesz kogo. Tak bardzo potrzebujesz bliskosci, tak bardzo pragniesz kochac i byc kochana. Tylko gdzie jest ten, ktory tez zapragnie Ciebie? / podobnodziwka
|
|
|
|