 |
|
Najlepsze co możesz zrobić to znaleźć kogoś, kto Cię kocha taką jaka jesteś. W dobrym czy złym nastroju, ładną czy brzydką, jaka byś nie była. Właściwa osoba będzie nadal uważała, że z tyłka świeci ci słońce. Z taką osobą warto być...
|
|
 |
|
umiesz policzyć do dwudziestu ? to i do czterdziestu umiesz. poradziłaś sobie z jednym sukinsynem ? to i z drugim sobie poradzisz - skurwiałym chujem.
|
|
 |
|
siadając na ławce czekała na autobus. tego dnia nie przeszkadzało jej, że spóźnił się on kilka minut. powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie, niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok, by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść. wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie. chciała się wyłączyć zupełnie, przestać myśleć, przestać oddychać a co najważniejsze- przestać czuć. jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata, nie miała sił dłużej w nim żyć. stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku. nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie, dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą. nawet ona nie pomogła, bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie. w myślach wyzywała się od najgorszych, bo przecież miała być silna
|
|
 |
|
Widziałeś kiedyś żeby zjedzone czekoladki wracały z powrotem do pudełka? To czego tu jeszcze szukasz? Co było nie wróci. Żałujesz? Ah. Przykro mi moja czekoladko nadziewana kłamstwem.
|
|
 |
|
Pewnego dnia źle się poczułam... Poszłam do lekarza . Zbadał mnie i powiedział: - To nic poważnego! Przepisał lekarstwa. Powędrowałam do apteki. Tam usłyszałam, że recepta jest nie do zrealizowania. Nie rozumiałam. Usiadłam i spokojnie przeczytałam jej treść "Jego uśmiech - 3 razy dziennie Pocałunki - do utraty tchu Otulić - Jego ramieniem się proszę Kocham Cię - Usłyszeć te słowa, chociaż jeszcze raz z jego ust" Farmaceutka miała rację - nie do zrealizowania...
|
|
 |
|
O czym marzyła w sylwestrową noc o północy? Żeby przez cały rok było tak jak wtedy. Żeby była uśmiechnięta i szczęśliwa. A on żeby trzymał ją za rękę i szeptał do ucha, że jest najpiękniejsza i nie odda jej nikomu.
|
|
 |
|
-Uszy do góry.
-A nosek też?
-Też. I obydwa kąciki ust.
|
|
 |
|
-Wisisz u mnie na choince. Całych mnóstwo Ciebie.
-Jak to?
-No bo jesteś moim uśmiechniętymi aniołkiem. A na choince mam takich pełno.
|
|
 |
|
Czemu jestem absolutnie przekonana, że doświadczenie się na nas mści? Po raz kolejny skopano naszą psychikę. Przecież do końca życia będziemy nosić wspomnienia jak tatuaż, więc pytam: dlaczego? Czekam.
|
|
 |
|
przez swoje nieogarnięcie spieprzyłam to wszystko po mistrzowsku. znów, po raz kolejny zmarnowałam szansę na zrobienie - czegoś istotnego, w swoim życiu. czegoś czego mi tak cholernie brakuję od kilku miesięcy. tak naprawdę żyłam tym. wiedziałam że po tych kilku wspólnych dniach będę wiedzieć na czym stoję, a tak, rozjebałam wszystko i straciłam szansę na cokolwiek.
|
|
 |
|
mi wystarczy dana piosenka, a wspomnienia już zalewają moją głowę powodując u mnie tęsknotę, smutek, a nawet i płacz. czasem nawet i śmiech ze swojej głupoty i dziecinności, ale mimo wszystko. nie oddałabym ich za żadne skarby świata.
|
|
 |
|
rusz tyłek i nie pierdol że się nie da. jak się chce, to wszystko się da. tylko nie wiem czy wiesz, ale siedząc bezczynnie na dupsku nic nie zdziałasz, tak więc. do roboty bracie.
|
|
|
|