 |
|
" Piszemy wspólną historie i to będzie bestseller. Bo wiem że to co do mnie czujesz jest szczere. "
|
|
 |
|
Żaden z ciebie skurwiel ajj, tylko mały, słaby chuj bez jaj.
|
|
 |
|
" Gdzie się podziały te pary kochające siebie za nic? Teraz bezinteresownie ktoś Cię może tylko zranić. "
|
|
 |
|
pojawił się w moim życiu ot tak. po prostu rozmawialiśmy jak normalni znajomi, bez uczuć, emocji, tak po prostu. jednak po jakimś czasie te rozmowy stały się codziennością. uzależniliśmy się od siebie i nie było już wyjścia. na początku broniłam się przed tym, bałam się, że się zakocham, jednak z czasem, stało się. serce, uczucia, to było silniejsze ode mnie. pamiętam dokładnie jego pierwsze kocham, Jego cudowny, zawstydzony głos kiedy próbował powiedzieć mi, że się zakochał. pamiętam, kiedy tak nieśmiało a za razem słodko zapytał czy moglibyśmy spróbować razem. pamiętam Naszą radość kiedy się zgodziłam. pamiętam każdy szczegół, każdą chwilę szczęścia pomimo że było ich tak cholernie dużo. jednak jak w każdym związku My też mamy te gorsze chwilę, ale mimo wszystko staram się zapominać, wybaczać. wszystkie złe wspomnienia zamurować w ścianie, zabić, tak, żeby odeszły na zawsze. /youmustbestronger.
|
|
 |
|
A dziś byłabyś tu ze mną.. życzyła dużo uśmiechu na twarzy i masy szczęścia upychanego w kieszeniach. Mocno byś przytuliła i lekko przytknęła swoje usta do mojego czoła. Spędziłabyś ze mną wieczór opychając się wcześniej wspólnie zrobionymi ciastkami zapijając je kubkiem kakao. Opowiadała byś mi moje chore akcje z dzieciństwa, z których śmiała się cała rodzina. Przypomniałabyś mi jak to cudownie było mi tu na wakacjach.. jak codziennie rano na śniadanie piłam tylko kakao, bo przecież jestem Twoim małym niejadkiem. Śmiałybyśmy się do łez ciągle przypominając sobie jakieś historie. Byłabyś tu.. jak co roku świętowałabyś ze mną moje imieniny dwa dni wcześniej.. uwielbiałam tą tradycję, której cholernie mi teraz brakuje. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Czy tam u Ciebie też jest tak beznadziejnie, babciu? [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
wszystko staję się szare, traci swój blask, kiedy On, chłopak na pozór zwyczajny, dla mnie zaś znaczący najwięcej, po prostu przestaje się odzywać. kłótnie, fochy, bezsenność, łzy, ból, cierpienie - autodestrukcja. to wszystko niszczy mnie od środka, po postu gasnę jak świeca, najzwyczajniej w świecie się wypalam. zamykam oczy, a łzy lecą ciurkiem. jednak wiem, że minie dzień, dwa i wszystko wróci do normy. wiem, że przeprosi, powie, że kocha tylko mnie, że jestem wszystkim, że jestem najważniejsza. mam pewność, że mnie kocha i kurwa oddałabym za Niego wszystko. /youmustbestronger.
|
|
 |
|
" Wokół tylko cisza i moje wątpliwości czy naprawdę już przywykłem do jebanej samotności? "
|
|
 |
|
Moja duma to skurwiel, a to dostałem w genach!
|
|
 |
|
" Tylko ty sprawiłaś, że trzymałem życie w dłoniach. Jakby wszystkie piosenki o miłości były o nas. "
|
|
 |
|
" Dzisiaj znamy się gorzej bowiem musieliśmy dojrzeć i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń i myśle o niej ciągle, choć byliśmy nie poważni i brak mi jej najmocniej lecz to wymysł wyobraźni jest. "
|
|
 |
|
" Ciebie nie ma, jest alkohol, są marzenia bez znaczeń. "
|
|
|
|