 |
|
Każdej nocy wpatrywała się w księżyc, gdy na ławce siedziała, i szukała własnych marzeń, w dymie z kolejnego papierosa.
|
|
 |
|
Pewnego dnia pojmiesz sztukę kochania,zrozumiesz jak to jest rzucać kubkiem gorącej herbaty o ścianę z rozpaczy.
|
|
 |
|
a jak ci powiem, że tak naprawdę nadal Cię kocham .. to wrócisz ? ; < / ♥ p. ♥
|
|
 |
|
Miała nadzieję, że już go nie kocha, że to minęło.
Tak bardzo się starała, żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego, od jego wariackiej miłości, od pocałunków, jego fantazji, jego wygłupów, jego napadów melancholii, jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem, może i o nim zapomniała, ale wcale nie przestała go kochać."
|
|
 |
|
jeśli uważasz że to proste, mylisz się . Dla mnie nigdy nie będzie łatwe , wyrzucenie kogoś ze swojego życia i zaczęcie wszystkiego od nowa. | buuum.
|
|
 |
|
Choć milczenie złotem jest, ona pragnie słów...
|
|
 |
|
I wiem,że tak będzie.Zobacze Cię, wszystko wróci. Znowu wróci uczucie,które tak długo nosiłam w sobie.Przed oczami znowu pojawią się obrazy z chwil spędzonych razem. Znowu poczuję do Ciebie słabość. Czy nie potrafię tak po prostu powiedzieć sobie '' nienawidzę Go! '' nie,nie potrafię,za dużo mnie z Nim łączy.
|
|
 |
|
Dostałam sms-a.Chciał się spotkać.Natychmiast.Wiedziałam,że coś jest nie tak Od kilku dni praktycznie się nie widzieliśmy,wymyślał marne wymówki,jednak wiedziałam,że coś się dzieje.chwile później wyszłam na umówione spotkanie Dostrzegłam go siedzącego na murku.Podeszłam do niego,lecz bałam się odezwać.Bałam się tego,co może za chwile nastąpić.Spojrzał na mnie i bez żadnych emocji powiedział,że to koniec.Tak po prostu.Spojrzałam na niego,by upewnić się,że mówi prawdę.–Kim ona jest? – Spojrzał na mnie lekko zmieszany - Nie znasz – Chciał otrzeć łzy płynące po moim policzku,lecz nie pozwoliłam mu na to- Tak masz rację nie znam.Już nie-Doskonale wiedziałam kim była –Przepraszam…-pamiętaj.Gdy będziesz chciał wrócić nie licz na to,że ci pozwolę.Już wybrałeś –wracając do domu mijałam ludzi,którzy przyglądali mi się za zdziwieniem.Rozmazany tusz,łzy.To bolało.Miałam rację.Po miesiącu wrócił,błagał bym mu wybaczyła.Lecz mimo wielkich chęci nie potrafiłam.Zbyt wiele wycierpiałam.
|
|
 |
|
Przedwcześnie pozbawiona złudzeń rzygam na sztuczność uczuć.
|
|
 |
|
przy tobie inni gasną, bo tyś jest moją gwiazdą . ; < ,
|
|
 |
|
gdziekolwiek jesteś .. wróć . ; < ; [
|
|
|
|