 |
|
wyjebane mniej i się śmiej, eej ;}
|
|
 |
|
chcę ci tyyyle dać, chcę byyyś mnie miał.
|
|
 |
|
No tak, lepiej, lepiej. Oby tak dalej.. OBY!!
|
|
 |
|
A Ty wciąż dostępny, a do mnie nie piszesz. To tak bardzo boli. Ale przyzwyczajam się do bólu i w końcu się przyzwyczaję, a zarazem odzwyczaję od Twojego pisania do mnie i zapewne Ty... zapewne Ty wtedy napiszesz
|
|
 |
|
To dziwne: nie mieć kogoś, a bać się go stracić...
|
|
 |
|
Rano...? Przyklejam do twarzy uśmiech, jak co dzień. Wieczorem? Zmywam go jak tusz z rzęs jak co wieczór.
|
|
 |
|
Nie dostaje już wiadomości...
|
|
 |
|
Lubię wieczorem usiąść na parapecie,wsadzić słuchawki w uszy,patrzeć w gwiazdy i myśleć o Tobie.
Baaardzo to lubię. Niedawno siadałam na parapecie słuchając muzyki odpisując w między czasie na Twoje wiadomości. Tak wtedy byłam szczęśliwa. Teraz nie jestem ;(
|
|
 |
|
Poznaj, oczaruj, uwiedź a potem zawiedź
|
|
 |
|
Ha ha ha Los się z nami bawi jak chce. Spotkać kogoś znajomego w 250-tysięcznym mieście. Hm Zbieg okoliczności. Czemu zdarza się wtedy kiedy go nie chcesz??
|
|
|
|