 |
|
" Look my eyes are just holograms... " ..
|
|
 |
|
Dobre wspomnienia to takie, które na samą myśl o nich wywołują uśmiech na twarzy..
|
|
 |
|
Jak czasem mam tysiące pomysłów na minutę, tak teraz nie mam żadnego na 12 h..
|
|
 |
|
Życie... Przez 18 lat los jest dla ciebie okrutny. Prawie wcale się nie uśmiechasz, bo nie masz z czego, a jeśli to robisz, to udając, żeby nikt niczego się nie domyślił. Tego, co tkwi w twoim wnętrzu, tego, że coś ukrywasz. Nagle, nieoczekiwanie zdarza się coś, a raczej ktoś, dzięki komu twój świat się zmienia, nabiera barw, staje się inny, niezwykły. Jednak nowa sytuacja, ...nie - wiele nowych sytuacji sprawiają, że nie wiesz co masz robić, jak postępować, zdajesz się być zagubiona. Raz się śmiejesz, a raz płaczesz. Raz myślisz tak, raz inaczej. Raz jest wspaniale, a raz żałujesz każdej sekundy. Mijający czas nie pomaga w podejmowaniu decyzji... Inni też nie pomagają. Jesteś jeszcze bardziej sama niż zwykle, choć czasem dzielisz swoje życie z drugą osobą. Niczego nie jesteś pewna... Niczego..
|
|
 |
|
Nienawidzę osób, które myślą, że są najmądrzejsze na świecie i wmawiają innym osobom swoje zdanie na każdy temat..
|
|
 |
|
Tak. Ten rok już na samym początku zapowiadał się niezwykle... Ale żeby a tak? ..
|
|
 |
|
Chodź ze mną, potrafię Ci pomoc, sprawić, że przestanie boleć, chodź, zaufaj mi, kocham Cię, gdybyś tylko wiedział jak bardzo, to pewnie popierdoliłoby Ci się od tego w głowie, chodź, nigdy Cię nie skrzywdzę, nikt nigdy nie będzie tak wspaniały, wiem, banalne, ale przecież tak mało ludzi potrafi tak naprawdę kochać, bez brudu i syfu świata, dla większości miłość to destrukcja, a nie, wcale nie, więc chodź, pozwól sobie pokazać.
|
|
 |
|
W tym jesteśmy najlepsi, pakujemy się w bezsensowne związki, których potem nie jesteśmy w stanie skończyć, zbyt przyzwyczajeni jesteśmy, ale to nie miłość, to niemiłość, przecież doskonale zdajemy sobie z tego sprawę.
|
|
 |
|
Jestem o krok, o oddech, o dotyk, o uśmiech, od całkowitego zatracenia się w tobie, a przecież jeszcze niedawno nawet nie wiedziałam, że istniejesz.
|
|
 |
|
Zamierzałem powiedzieć Weronice, że zastrzyki wyleczyły jej serce. W związku z jej nieoczekiwanym wyjazdem owo kłamstwo jest zbyteczne. Większość samobójców powtarza próby aż do skutku. Podjąłem ryzyko okłamania jej co do stanu zdrowia i zastosowałem jedyny lek, w którego skuteczność wierzę - świadomość życia. Udało się. Dopóki nie dowie się, że jest całkowicie zdrowa każdy dzień będzie dla niej cudem, którym w istocie jest..
|
|
|
|