 |
|
chyba zima sie wystraszyła że wyjadę bo dzisiaj jest już tylko -16. XD -.- / zm_
|
|
 |
|
umarł. umarł w moim sercu, w mojej głowie. długo się podnosiłam, ale teraz już wiem, że tak jest łatwiej, lepiej się żyje, funkcjonuje. więc - umarł On, umarła nasza miłość.
|
|
 |
|
Powinienes szanowac dziewczyne ktorej sie podobasz , z jednej prostej przyczyny : ze wszystkich chlopakow , ona wybrala wlasnie ciebie . ;****
|
|
 |
|
żeby mnie zrozumieć musiałbyś przeżyć taki sam koszmar jak ja. / zm_
|
|
 |
|
Zdrowaś Marycho, buchów pełna, bong z Tobą. Błogosławionaś Ty między innymi ziołami i błogosławiony efekt Twojej banii. Święta Marycho , matko rastów staw się za zjaranymi teraz i w godzinie banii naszej, zioło. / jachcenajamaice
|
|
 |
|
gubię się, cholernie się gubię.
|
|
 |
|
zimne ostrze na ciepłej skórze. ona leżała przywiązana do łóżka a on delikatnie muskał jej ciało nożem. na razie obeszło się bez ran. zaczęła krzyczeć by ją wypuścił. przyłożył nóż do brzucha i wbił go rozcinając skórę, pociągnął bezlitośnie, ofiara jęczała z bólu, rana sie powiększała, on czuł że robi słusznie. umył ręce i zaczął grzebać w jej wnętrznościach. dotykał jej serca, jeszcze biło. krwawiła tak mocno że ubranie zabójcy straciło swoją śnieżnobiałą barwę. dotykał płuc, trzewi, poszerzał ranę w dół, do pasa i w górę do gardła. wyciął to co uznał za najsmaczniejsze. z ogromną ekscytacją odciął ofierze głowe, rozwalił czaszkę i wyciągnął mózg, który schował go do lodówki, a organy z reszty ciała zjadł. jedząc oglądał zdjęcia, które zrobił poszczególnym ofiarą, ta kobieta nie była pierwsza. w lodówce miał już 36 takich mózgów. / zm_
|
|
 |
|
dobrze że miałam wodoodporny makijaż, kiedy widziałam cię jak lizałeś się z jakąś szmatą. / zm_
|
|
 |
|
Będąc na szczycie , pamiętaj że szybko możesz z niego spać . / niedoogarnieciaa .
|
|
|
|