 |
|
liczy się poświęcenie, więc gdy ktoś bliski tonie, Ty się nie wahaj i podaj mu swe dłonie
|
|
 |
|
tyle osób wokół nas lecz kto się poświęci, nie każdy z nas nosi w sobie szczere chęci
|
|
 |
|
chwile, które przepełniają emocje, tak mocne, że uzależniają jak narkotyk
|
|
 |
|
kląć jeszcze głośniej i jeszcze częściej albo odejść, nie mówiąc nic więcej
|
|
 |
|
gorzkiej prawdy nie rozcieńczą słodkie słowa
|
|
 |
|
życie? pudełko czekoladek, sam Pan widzisz, szkoda że smak słodyczy od dawna mnie brzydzi
|
|
 |
|
zregenerować siły, pewnych rzeczy nie przeżyć, wiedzieć to co wiem teraz, żeby niczego nie spieprzyć
|
|
 |
|
wielu niepewnie dziś spogląda w lustra, mówi sobie trzymam się, ja mówię - się nie puszczaj
|
|
 |
|
nie chce żeby tak było wciąż ciągle tracę bliskich, nie potrafię żyć z tym wszystkim
|
|
 |
|
pamięć przerzuca chwile jak projektor slajdy, rozejdźmy się, na drugi dzień - razem zostańmy
|
|
 |
|
braci poznajesz na zakrętach swoich kroków, poznajesz tajemnice ukryte w bloku, oddech klatek, smak kłopotów, słodycz wolności. w drodze po szczęściu i godności, świat bez litości, kontrasty, różnice, tragedie wobec których chcesz milczeć lub krzyczeć
|
|
 |
|
pierwszy tlen zbudził mnie by przedstawić mi świat, pierwszy dźwięk, zmusił mnie by mym światem był rap
|
|
|
|