 |
|
to jest właśnie to co mogę, nie to co muszę,
sam sobie ziomek pisze te scenariusze
|
|
 |
|
dzisiaj uwierzysz w to w co wczoraj nie wierzyłeś
|
|
 |
|
kto wywołuje burzę musi liczyć się, że zmoknie
|
|
 |
|
nie da ci spać sumienie, ale właśnie się go pozbyłeś i teraz zupełnie bez utrapienia mijają ci wszystkie chwile
|
|
 |
|
gdyby nie hip-hop kto wie czy jeszcze chodziłbym po tym świecie i był tym kim jestem
|
|
 |
|
jak mam komuś zaufać, chcę miec do niego pewność
|
|
 |
|
z jednymi pije, z innymi płaczę, choć czasem wstydzę się tego, to nie potrafię inaczej
|
|
 |
|
wybacz, nie każdego stać by patrząc w siebie móc wyjaśnić sumieniu ten cały interes
|
|
 |
|
radia tego nie grają? pierdol to, yo! rób swoje i rób to z ikrą, tak by cały świat krzyknął - HIP-HOP!
|
|
 |
|
doceniam każdy wdech, celebruję każdy wydech, każdy dzień, każdą noc, każde uderzenie bitu
|
|
 |
|
nade mną nieba bezkres, wokół mnie szary bezsens, powiedz co to za miejsce, gdzie tu sens jest?
|
|
 |
|
choć wokół ludzie, stoję samotny w tłumie, gdzie tłoczne ulice, ja zgiełku nie słyszę. choć tłum idzie, stoję słyszę ciszę. słyszę ciszę, choć ciśnie - świat pełen ciśnień od początku aż po dziś dzień
|
|
|
|