 |
|
Zapach latte unosi się po pokoju. W popielniczce dogasa papieros. Pies słodko chrapie na dywanie, a w rogu ekranu komputera miga jakaś wiadomość. W głośnych dźwiękach rapu próbuję znaleźć sens życia - nie udaje mi się. Kawa wystygła, papieros zgasł, a pies znów zostawił mnie samą. Życie jest do dupy.
|
|
 |
|
Brakowało jej tej głupiej odwagi,
żeby powiedzieć mu 'cześć'.
|
|
 |
|
I gdybym nie miał kilku cech, o których wiem,
pewnie podszedłbym do Ciebie w ten smutny, szary dzień.
|
|
 |
|
odchodzisz w najmniej oczekiwanym momencie, podchodzisz tylko wzrokiem.
|
|
 |
|
mogłam pokochać cię jednym spojrzeniem i pieścić nim wieczorami, mogłam uśmiechać się i śmiać z twoich żartów, miałam ten rarytas czucia dotyku twoich delikatnie popękanych opuszków palców i zasypiania na twym torsie uprzednio pieszcząc twe rozgrzane wargi. miałam prawo też w czas odejść... nie skorzystałam z niego, a teraz mam.
|
|
 |
|
jeśli nigdy nie wrócisz - przestań istnieć w mojej głowie.
|
|
 |
|
wszyscy się dobrze bawią, tylko mi pod stopami drży podłoga i kawa wylewa się od ich erotycznych tańców.
|
|
 |
|
trochę za długo zwlekałeś,
pokochałam inne oczy.
|
|
 |
|
staję rano przed lustrem i milion wspomnień na minutę ze wczorajszego dnia sprawia , że uśmiecham się mimo wczesnej godziny.
|
|
 |
|
uciekłam przed miłością , aż tu nagle wpadłam na niego.
|
|
 |
|
komplikujesz mi życie, ale cieszę się, że jesteś.
|
|
 |
|
Rzućmy monetą, orzeł - zostajesz ze mną, reszka - rzucamy jeszcze raz.
|
|
|
|