 |
|
przecież dobrze wiesz, że kocham jak wariat, więc po co się pytasz♥-słowa mojej 3 letniej kuzynki, gdy zapytałam się czy mnie kocha, chociaż wolałabym usłyszeć to od ciebie...
|
|
 |
|
W każdym detalu, akordzie i dźwięku, bez Ciebie życie nie miałoby sensu.
|
|
 |
|
jak słodko było usłyszeć z jego ust "tylko mnie kochaj", nawet jeśli chodziło mu tylko o tytuł filmu.
|
|
 |
|
czuję, że umieram. moje serce- co moje serce może czuć?!- czuje, że to koniec. wyczuwa cholerny mamtowdupizm z jego strony. umiera, a razem z nim ja.
|
|
 |
|
chodźmy sie nachlać. utopmy wszystkie miłości i smutki w wódce, a na drugi dzień żałujmy tego. będzie fajnie.
|
|
 |
|
37 nieodebranych połączeń, 21 sms'ów od ciebie. nie, nie odbiore. nie chce cie znać. przecież dobrze wiesz, że ja zdrady nigdy nie wybacze.
|
|
 |
|
chodźmy na desperadosa i żelki z lidla-niech będzie jak dawniej, proszę.
|
|
 |
|
- chodził z was ktoś kiedyś po tatrach?-pyta nauczycielka - zależy po ilu pani profesor;).-odpowiada uczeń/ nie moje
|
|
 |
|
-boże widzisz i nie grzmisz!! -no przecież kurwa grzmie, tylko ludzie sie wkurwiają, że mają jesień zamiast lata!
|
|
 |
|
Lubię go. nawet bardzo. / slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
chce Cię na dzień, miesiąc, rok. chce zasypiać koło Ciebie i budzić się z pewnością ,że jesteś. chce być składnikiem Twojego powietrza, bez którego najzwyczajniej nie istniejesz. / slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
kiedy tak kładłeś delikatnie swoje dłonie na moich biodrach, a ja obejmowałam Twoją smukłą szyję, uświadamiałam sobie, że nie chcę nikogo innego. byłam wyczulona na Twój zapach, łaknęłam go. godzinę po jego powąchaniu nadal czułam go na sobie, chciałam by przeniknął mnie do szpiku kości. Twój czuły dotyk koił wszelki ból, mogłeś dotykać mnie tak cały czas, nigdy nie zaczęłoby mi to przeszkadzać. kiedy szeptałeś mi do ucha, czułam na całym ciele przechodzące dreszcze, pozwoliłabym Ci mówić tak godzinami, nie doczekałbyś się znudzenia. i teraz, kiedy wiem, że więcej nas to nie spotka, że nasze drogi się rozłączyły, że nie jesteś mi pisany, nie potrafię wrócić do normalności, bo w uszach nadal dźwięczą mi słowa nadziei, w skrzynce pocztowej mam setki pięknych słów, a na tapecie wspólne zdjęcie. nie umiem się tego pozbyć.
|
|
|
|