 |
|
Opętany słyszy glosy tych potworów w mózgu. Jestem efektem ubocznym fascynacji nielegalu.— Kacper
|
|
 |
|
Nie ufaj bandycie, nie ufaj nikomu.Ufaj sobie, inni cię tutaj zawiodą, ziomuś. — Kacper
|
|
 |
|
Skreśliłaś mnie wtedy i odeszłaś bez słowa. Dziś rozumiem i nie zamierzam z tym dyskutować. — Chada
|
|
 |
|
Kiedyś bywało różnie, zawodziłem, a moje słowa trafiały w próżnię. — Chada
|
|
 |
|
Słyszę, że jakiś samochód podjeżdża pod mój dom i czasem jeszcze odruchowo sprawdzam czy to nie Ty. Ktoś zadzwoni do moich drzwi, a na myśl przychodzi mi, że może zdecydowałeś się przyjść. Jadę do miejsca, w którym spotkaliśmy się po raz pierwszy i zastanawiam się czy tym razem też zobaczę tam Ciebie. Słucham niektórych piosenek i myślę tylko o Tobie. Widzisz, ja ciągle nie potrafię zapomnieć, nie potrafię żyć w taki sposób jak gdybyśmy się nigdy nie spotkali. Jesteś dla mnie zbyt ważny, moje serce zbyt mocno Cię kocha. A z tym nie da się walczyć. / napisana
|
|
 |
|
Kolejny raz zmieniam perspektywę, nie liczą się konsekwencje, lecz chwilowe szczęście w tej całej udręce. — melancolie
|
|
 |
|
Dla ciebie nawet nie istnieje, a tak bardzo chciałam żyć, żyć przy tobie. — melancolie
|
|
 |
|
Mam tych kilka nałogów, w sumie jak każdy grzeszę. Pewne sprawy, sumienia chowam głęboko w kieszeń. — Chada
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak ogromny smutek ogarnia moje serce kiedy uświadamiam sobie, że kilkanaście miesięcy mojego życia, że każda chwila czekania, każdy moment starania się i tęsknienia staje się nic nie wartym czasem. Nie wiesz jak przykro jest kiedy dochodzi do mnie, że przeznaczenia jednak nie da się oszukać, że cudów nie ma, a nadzieja była taka złudna. Nie masz najmniejszego pojęcia jak bardzo boli fakt, że znów przegrałam kolejną walkę o swoje życie, że straciłam wszystko, co miałam, że kolejny raz tak bardzo zawiodłam się na losie. Nie tak wyobrażałam sobie swoje życie, ale najwyraźniej nie Ty jesteś mi pisany. Nasz czas właśnie dobiegł końca. / napisana
|
|
 |
|
On zajebał jakiś towar, ona z drugiej przy wódce.On wykręcony na maska, ona ma swoje jazdy. — DDK RPK
|
|
 |
|
Tak, ja wiem. Boisz się spojrzeć mi w oczy. Boisz się powiedzieć mi, że nigdy nic więcej dla Ciebie nie znaczyłam, że to wszystko to była jedna wielka pomyłka. Boisz się prawdy. Boisz się zobaczyć jak bardzo zniszczyłeś mi życie swoim odejściem. Jesteś pieprzonym tchórzem, którego nawet nie stać na trzy słowa wyjaśnienia. A ja jak głupia tyle czekałam, starałam się, wręcz upokarzałam. Ty zawsze miałeś czas, obawy i problemy. Tylko ja nigdy się nie liczyłam, nigdy. / napisana
|
|
|
|