 |
|
jestem dzieckiem , które upada .
|
|
 |
|
zaczynam wszystko od nowa, z nim znika wszystko to co było, do szuflady chowam.
|
|
 |
|
ten człowiek wywyołuje u mnie stan emocjonalnego niepokoju, jak i wszystko ostatnio.
.
|
|
 |
|
To że nie raz jest źle nie oznacza przecież końca, można iść do przodu choćby po jeden dotyk słońca.
|
|
 |
|
Bo wbrew pozorom ja też czasem płaczę.
|
|
 |
|
Nikogo i tak nie obchodzi, co Cię boli, z czego się cieszysz, dlaczego płaczesz.
|
|
 |
|
nie, nie wierze Ci , kiedy mówisz, nie wracaj tu już więcej . nie przypomnę Ci jak mówiłeś że nie możemy być osobno . nie, nie wierze Ci, kiedy mówisz, że już mnie nie potrzebujesz. więc nie udawaj, że nie kochasz mnie wcale .
|
|
 |
|
nagle czujesz jak serce zaraz miałoby eksplodować z bólu.
|
|
 |
|
Ostatnie spojrzenie pamięta się najdłużej.
|
|
 |
|
dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości.
|
|
 |
|
ciężko mi uwierzyć , że to w Twoich oczach odnajdywałam całe swoje życie .
|
|
 |
|
ćpałeś , piłeś . zawsze to kumple byli ważniejsi niż ja , a gdy ich zabrakło wracałeś do mnie . powtarzałeś mi jak bardzo mnie kochasz, a kiedy ja Cię potrzebowałam znikałeś. nawet nie potrafisz sobie wyobrazić jak bardzo musi mi na Tobie zależeć . i jak mocno Cię kocham . i ile kosztują mnie ciągłe Twoje zabawy mną .
|
|
|
|