 |
|
Byłam jak marionetka, pieprzona kukła sterowana przez kogoś z góry. Robiłam to co chcieli, udawałam dziewczynkę do której mi było daleko. A kiedy dorosłam i przestałam pozwalać komuś sterować moim życiem usłyszałam, że jestem egoistką.. Hipokryzja? || refleksja
|
|
 |
|
Czas stracony na nasz związek nie miał sensu, wiesz o tym, prawda? Zdajesz sobie sprawę, że nie pasowaliśmy w żadnym stopniu, jednak brnęliśmy w ten związek bez cienia przyszłości.. I powiedz mi po co? Po to, żebyśmy dzisiaj kilka tygodni po rozstaniu minęli się na mieście jak zupełnie obcy sobie ludzie ?! || refleksja
|
|
 |
|
Obiecałem sobie, że nigdy nie stracę wiary. Dziś mam to w dupie, czaisz?
|
|
 |
|
Kocham Cię. Kocham Twój zapach. Kocham siadać Ci na kolanach i patrzeć Ci w oczy. Kocham być szczęśliwa.
|
|
 |
|
Nie lubię mieć takiego bzika na czyimś punkcie. Nie lubię poczucia, że moje szczęście jest tak bardzo zależne od innej osoby
|
|
 |
|
Może wszyscy faceci są jak narkotyk – czasami cię niszczą, a czasami – dzięki nim czujesz się jak w niebie.
|
|
 |
|
''Nie umiem się pozbierać. Ten koszmar rozdzierający moje wnętrze, te uczucie tłukącej się porcelany jakoby było to moje poranione serce. Z sentymentem patrzę w przeszłość, pozwalam sobie na chwilę rozmarzenia, tęsknię. Ale już wiem, że nie powinnam. Ocknęłam się, wszystko zniszczyłeś.''~leeaa
|
|
 |
|
Wiesz kiedy na prawdę dotarło do mnie, że to koniec? Nie, nie wtedy kiedy postanowiliśmy od siebie odejść, bo wtedy miałam jeszcze tą pieprzoną nadzieję, że może po chwilowej przerwie wrócimy do siebie. Wiesz, kiedy do mnie to dotarło? Jak zobaczyłam na mieście Ciebie z Twoją nową dziewczyną a z Twoich roześmianych oczu wyczytałam, że jesteś szczęśliwy.. Na prawdę szczęśliwy.. Beze mnie u Twojego boku.. Zabolało, wiesz..? || refleksja
|
|
 |
|
Przytulając się do Ciebie, czuję, że przytulam cały świat.. || refleksja
|
|
 |
|
Dlaczego ciągle zgadzam się na nasze spotkania, jeśli powinniśmy dać sobie nawzajem spokój? Przez dwa lata związku ciągle się raniliśmy wzajemnymi krzykami, pretensjami.. Ale nawet po tym co się działo jestem dziwna, bo na każdą Twoją prośbę o spotkanie szczerze się cieszę.. Nie wiem.. Może to nadzieja? Nadzieja, że nie wszystko umarło w nas, z tamtego uczucia? || refleksja
|
|
 |
|
Poznaliśmy się przypadkiem i tym samym przypadkiem wszystko spieprzyliśmy, wiesz.. ? || refleksja
|
|
|
|