głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niebieskoookaaa

I kiedy życie daje Ci kopa Ty nie możesz się poddać i powiedzieć że to koniec Ciebie i wszystkiego. Nie! Wtedy idziesz środkiem ulicy i krzyczysz   że życie jest zajebiste   że dasz sobie radę i pokażesz wszystkim na ile Cię stać.!

nierealnaaa dodano: 5 marca 2011

I kiedy życie daje Ci kopa Ty nie możesz się poddać i powiedzieć że to koniec Ciebie i wszystkiego. Nie! Wtedy idziesz środkiem ulicy i krzyczysz , że życie jest zajebiste , że dasz sobie radę i pokażesz wszystkim na ile Cię stać.!

znowu marzenia legły w gruzach   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

znowu marzenia legły w gruzach ||mryk.mryk||

 cz.2  Podeszłam bliżej. Z małego  związanego sznurkiem kartonika wychyliła sie główka. Była cudowna. Miała czarne oczka i z pyszczka przypominała labradora  moją ulubionę rasę psów. Ta cudowna sierść i mały merdający ogonek sprawiły  że od razu ją wyciągnęłam i zaczęłam się bawić. Tuląc się do psinki rozmyślałam nad 'adoptowaniem' jej. Moja kumpela zawsze marzyła o takim piesku więc stwierdziłam  że u niej suczka miałaby bajkowe życie. Niestety nie każda taka historia kończy się happy andem. Ani jej  ani moi rodzice nie zgodzili się na zatrzymanie psa. Oczywiście obie się poryczałysmy. Teraz kundelek powoli zasypia na moim łóżku. Już jutro poszuka nowego właściciela  a ja płacząc będę leżała w łózku i myślała o tym czy dobrze zrobiłam. Chcę aby ten dzień już się skończył.   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

[cz.2] Podeszłam bliżej. Z małego, związanego sznurkiem kartonika wychyliła sie główka. Była cudowna. Miała czarne oczka i z pyszczka przypominała labradora, moją ulubionę rasę psów. Ta cudowna sierść i mały merdający ogonek sprawiły, że od razu ją wyciągnęłam i zaczęłam się bawić. Tuląc się do psinki rozmyślałam nad 'adoptowaniem' jej. Moja kumpela zawsze marzyła o takim piesku więc stwierdziłam, że u niej suczka miałaby bajkowe życie. Niestety nie każda taka historia kończy się happy andem. Ani jej, ani moi rodzice nie zgodzili się na zatrzymanie psa. Oczywiście obie się poryczałysmy. Teraz kundelek powoli zasypia na moim łóżku. Już jutro poszuka nowego właściciela, a ja płacząc będę leżała w łózku i myślała o tym czy dobrze zrobiłam. Chcę aby ten dzień już się skończył. ||mryk.mryk||

 cz.1 Dziś miał być wspaniały dzień. A przynajmniej tak mi się wydawało  dopóki nie wróciłam do domu. Ale może zacznę od początku. Więc tego dnia wszystko świetnie się zapowiadało. Od samego początku miałam wiele planów. W końcu z lekka się ogarnęłam i wyszłam z kumpelą na miasto. Na początku wybrałyśmy się do kaufa. Z resztą jak zawsze na coś słodkiego. Targając ze sobą żelki  pianki  chipsy i trzy batony poszłyśmy na stację. Bardzo często przesiadujemy tam po kilka godzin  szczególnie gdy jest ciepło. Tym razem było inaczej. Kiedy usiadłyśmy i zaczęłyśmy wyjadac słodkości  zauważyłam karton. To było pudełko z oriflame. Najbardziej moją uwagę przyciągnęło to  że powoli się otwierało. Było w nim coś  co nie mogło się wydostać.   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

[cz.1]Dziś miał być wspaniały dzień. A przynajmniej tak mi się wydawało, dopóki nie wróciłam do domu. Ale może zacznę od początku. Więc tego dnia wszystko świetnie się zapowiadało. Od samego początku miałam wiele planów. W końcu z lekka się ogarnęłam i wyszłam z kumpelą na miasto. Na początku wybrałyśmy się do kaufa. Z resztą jak zawsze na coś słodkiego. Targając ze sobą żelki, pianki, chipsy i trzy batony poszłyśmy na stację. Bardzo często przesiadujemy tam po kilka godzin, szczególnie gdy jest ciepło. Tym razem było inaczej. Kiedy usiadłyśmy i zaczęłyśmy wyjadac słodkości, zauważyłam karton. To było pudełko z oriflame. Najbardziej moją uwagę przyciągnęło to, że powoli się otwierało. Było w nim coś, co nie mogło się wydostać. ||mryk.mryk||

codziennie modlę się o kogoś  kogo tak bardzo potrzebuję. Mam przyjaciół  ale wciąż czegoś mi brakuje. Nieprzyjemne konwulsje ogarniają ciało. Piję herbatę i myślę o tym kimś. Ten tajemniczy nieznajomy bezpowrotnie zawrócił w mojej głowie.   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

codziennie modlę się o kogoś, kogo tak bardzo potrzebuję. Mam przyjaciół ,ale wciąż czegoś mi brakuje. Nieprzyjemne konwulsje ogarniają ciało. Piję herbatę i myślę o tym kimś. Ten tajemniczy nieznajomy bezpowrotnie zawrócił w mojej głowie. ||mryk.mryk||

a teraz siedzisz i płaczesz. Ktoś odebrał Ci najlepszego przyjaciela. Nie możesz pogodzić się z tym  że już nigdy go nie zobaczysz. Był taki wspaniały  co nie zdarza się często. W sercu nie masz nic. Totalna pustka ogarnia Twoją duszę i powoli dochodzi do oczu. Przeszklone  zielone tęczówki błagają o powrót. Tęsknią i nie mogą bez niego żyć.A niby to tylko kilka godzin znajomości.   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

a teraz siedzisz i płaczesz. Ktoś odebrał Ci najlepszego przyjaciela. Nie możesz pogodzić się z tym, że już nigdy go nie zobaczysz. Był taki wspaniały, co nie zdarza się często. W sercu nie masz nic. Totalna pustka ogarnia Twoją duszę i powoli dochodzi do oczu. Przeszklone, zielone tęczówki błagają o powrót. Tęsknią i nie mogą bez niego żyć.A niby to tylko kilka godzin znajomości. ||mryk.mryk||

po co jeździć jak można latać? mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

po co jeździć jak można latać?[mryk.mryk] ]

idziemy jarać?   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

idziemy jarać? ||mryk.mryk||

Kamil Bednarek: Bóg zesłał mnie bym tworzył dobra muzykę. Grubson: Nikogo nie wysyłałem. pozdro   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

Kamil Bednarek: Bóg zesłał mnie bym tworzył dobra muzykę. Grubson: Nikogo nie wysyłałem. pozdro ||mryk.mryk||

bo tak to już jest. Jak wkurwisz brata to on odłączy Ci neta.   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

bo tak to już jest. Jak wkurwisz brata to on odłączy Ci neta. ||mryk.mryk||

Wolę patrzeć na Ciebie  gdy jestem pijana. Przynajmniej śmiech przychodzi łatwiej niż łzy.   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

Wolę patrzeć na Ciebie, gdy jestem pijana. Przynajmniej śmiech przychodzi łatwiej niż łzy. ||mryk.mryk||

 cz.2  Ona również nie mogła powstrzymać gapienia się w jego błękitne patrzałki.   Wiesz  że to nie Twoja wina. Wyciągnął ze swojej kieszeni mały nożyk i zaczął się kaleczyć.   Zostaw! wyrzuć ! Odbiło Ci?!   No widzisz. Ty też nie możesz  patrzeć jak ja sie kaleczę. Kocham Cię i dobrze o tym wiesz. Czy na prawdę chcesz odejść i już nigdy mnie nie zobaczyć? Zdjął koszulkę  wlazł do wody i cały mokry wyszedł na plażę podnosząc ją. Po chwili też cała była mokra. Bawiła się w wodzie jak małe dziecko. W pewnym momencie pokazał jej całą zakrwawioną rękę. Było na niej wycięte imię.   Teraz nie ma opcji  żebyś odeszła. I zaczął sie śmiać. Ja stukając się w czoło powiedziałam  że zobaczymy. Jeszcze tego samego dnia wzięła 10 tabletek nasennych. Niestety już nie wstała  a on nigdy jej nie zobaczył.   mryk.mryk

mryk.mryk dodano: 5 marca 2011

[cz.2] Ona również nie mogła powstrzymać gapienia się w jego błękitne patrzałki. - Wiesz, że to nie Twoja wina. Wyciągnął ze swojej kieszeni mały nożyk i zaczął się kaleczyć. - Zostaw! wyrzuć ! Odbiło Ci?! - No widzisz. Ty też nie możesz patrzeć jak ja sie kaleczę. Kocham Cię i dobrze o tym wiesz. Czy na prawdę chcesz odejść i już nigdy mnie nie zobaczyć? Zdjął koszulkę, wlazł do wody i cały mokry wyszedł na plażę podnosząc ją. Po chwili też cała była mokra. Bawiła się w wodzie jak małe dziecko. W pewnym momencie pokazał jej całą zakrwawioną rękę. Było na niej wycięte imię. - Teraz nie ma opcji, żebyś odeszła. I zaczął sie śmiać. Ja stukając się w czoło powiedziałam, że zobaczymy. Jeszcze tego samego dnia wzięła 10 tabletek nasennych. Niestety już nie wstała, a on nigdy jej nie zobaczył. ||mryk.mryk||

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć