 |
|
może kiedyś umrze w nas ten pierdolony gniew
|
|
 |
|
siła to jedno, ale spokój daje tylko ktoś obok, wiem to
|
|
 |
|
za kilka lat mi powiesz że u Ciebie wszystko spoko, będzie tak, ja wierzę w to głęboko.
|
|
 |
|
widzę Twój wzrok - tam nie ma mnie już - powiedz coś, hej, zrób to dla nas.. podniosłem brew i z uśmiechem powiedziałem ' spierdalaj '
|
|
 |
|
cześć tato, nie wiem od czego mam zacząć, tyle chcę Ci powiedzieć, aż oczy same mi płaczą.
słyszysz mnie? strasznie za Tobą tęsknię. wiem, że tam jesteś i widzisz, że się męczę. pomóż, dlaczego nie ma Cię w domu? potrzebuję Twoich rad, żebyś dawał je znowu..
|
|
 |
|
po co tracić nawet jeden dzień z życia na życie kłótnią, z kimś – kto jest dla nas tą drugą połówką? – szkoda dnia
|
|
 |
|
czuje znowu coś i tęsknię za zapachem jej włosów, mimo tarć i sporów chyba czuję, że ona to ta. nie chcę wierzyć, że wrócę na tarczy znowu jutrzejszego dnia
|
|
 |
|
już kilka razy zaczynałem od zera skąd mam brać pewność, że to skończy się inaczej teraz?
|
|
 |
|
nie jestem androidem i potrafię czuć wszystko
|
|
 |
|
czy to my, czy to piwo, czy to schiz, czy to miłość? desperackie pożądanie, ostrożnie, jak ćma we wzrok jej, świeżo po detoksie, nie chciałem się wiązać, a z miejsca czułem, że mógłbym
|
|
 |
|
rochę więcej nikotyny, trochę mniej wątroby
|
|
 |
|
jeśli umiesz liczyć - LICZ NA SIEBIE ;)
|
|
|
|