 |
|
Życie nie obchodziło się ze mną delikatnie. Rzadko kto głaskał po główce i mówił, że jestem dokładnie taka, jaka mam być. Zawsze jakieś niedoścignione wyobrażenia na mój temat. Dzisiaj wiem, że nikt nie byłby w stanie ich spełnić będąc równocześnie wolnym człowiekiem. Dlatego właśnie teraz taka jestem. Świat mnie wychował i wyrosłam na kogoś, kto na cios reaguję ciosem. I dobrze, bardzo dobrze. Nie zniosłabym być słabą./esperer
|
|
 |
|
Często ludzie będą próbować zawrócić Cię z drogi, w obawie, że zajdziesz dalej od nich. Wtedy właśnie musisz odwrócić się do nich plecami i iść. Nieważne czy sam czy z kimś. Nigdy się nie zatrzymuj, bo to nic innego jak cofanie./esperer
|
|
 |
|
Zobaczysz, w Twoim życiu dojdzie do momentu, kiedy naprawdę uświadomisz sobie, że jesteś osobną istotą. Nie należysz do mamy, taty, rodzeństwa, reszty rodziny. Nie jesteś przyjaciół czy ukochanej osoby. Spojrzysz na wszystko inaczej, bo oto zdasz sobie sprawę, że ponosisz wszystkie konsekwencje swoich wyborów. Nikt Ci nie pomoże, bo przecież możesz liczyć tylko na siebie. Czasami trzeba się odwrócić od osób, które na siłę chcą nas kształtować, a Ty w końcu się buntujesz. Przecież już wiesz, że zaczęło się Twoje życie i to Ty musisz coś z nim zrobić./esperer
|
|
 |
|
Kolejne święta, tak bardzo inne niż poprzednie, i tak bardzo nie chciane. I koniec kolejnego roku, jak do tej pory najgorszego roku w moim życiu. Skutki tej nieszczęśliwej 13 zostaną we mnie na bardzo długo, ale nie ma tego złego. Stałam się silniejsza, to nic że codziennie z wielką siłą uderzał we mnie ból, strach i łzy, że upadałam z myślą iż tym razem się nie podniosę. Ale miałam przy sobie Anioły, które mimo wszystko ciągnęły mnie ku górze i przytrzymywały chociaż kilka centymetrów nad ziemią. Dziękuje./neverlosehope
|
|
 |
|
to już jest ten moment. nawet nie mam siły się sztucznie uśmiechać udając, że wciąż umiem żyć. ubieram bluzę, chwytam odtwarzacz z ulubioną składanką i wychodzę na długi spacer, sama. w kieszeni czeka ostatni papieros w towarzystwie ledwo działającej zapalniczki. gdzie idę? nie wiem. jedyne czego jestem pewna, to tego, że potrzebuję powietrza, bo tutaj mam go stanowczo za mało, duszę się. i proszę, nie idź za mną. daj mi tydzień, może dwa, jakoś dojdę do siebie. boże, przecież w końcu muszę się pozbierać do kupy, bo jeszcze trochę i doszczętnie zniszczę nawet swoją przyszłość.
|
|
 |
|
A mimo wszystko honor każe skakać wciąż do gardła.
|
|
 |
|
Nie martw się, on napewno wróci, gdy już przestanie być dla Ciebie ważny..
|
|
 |
|
To, że się staram Ciebie nie kochać, tylko sprawia, że kocham Cię jeszcze bardziej...
|
|
 |
|
Co z tego, że byliśmy, skoro teraz nas nie ma? Życie nauczyło mnie, że nie należy roztrząsać tego co nie trwa. No byłeś epizodem, nawet całkiem fajnym, ale tylko epizodem. Nikt nie pociągnął tego wątku, więc z łaski swojej, skończ się wpierdalać w moje życie./esperer
|
|
 |
|
Nie mów, że nie byłaś mnie warta, skoro tak naprawdę nie wiesz ile byłem wart dla Ciebie. Nie mów, że Cię nie potrzebuję, bo tak naprawdę nie wiesz czego potrzebuję, i czego potrzebowałem, nigdy o to nie zapytałaś. Nie mów, że sobie kogoś znajdę. Bo nawet nie wiesz czy będę potrafił. Nie mów, że wiesz czego chcę, bo nigdy nie zapytałaś o to co jest mi do życia potrzebne. Nie mów teraz, że wiesz co czuję, bo Ty tak naprawdę nie wiesz nic.
|
|
 |
|
i ciągle Cię szukam,choć widzę już tylko cień.
|
|
|
|