 |
|
Nigdy nie szukałam poklasku, ani większego uznania wśród trenerów, czy ludzi. Nie szukałam fanów lub innych wielbicieli. Właściwie to nigdy ich nie miałam, prócz jednego prawdziwego fana, który wiem, że zawsze życzył mi najlepiej. To On każdego dnia powtarzał, że żeby do czegoś dojść, trzeba pracować nad doskonaleniem tego. Codziennie prosił, bym przenigdy się nie poddawała, bo nie na tym to wszystko polega. Wierzył we mnie. Najzwyczajniej w świecie we mnie wierzył i pokładał nadzieje. Tak naprawdę to dzięki Niemu doszłam tak daleko. To dzięki Nemu mogłam realizować siebie w tym, w czym czułam się najlepiej. To własnie dzięki Bogu i Jego wskazówkom mogłam usłyszeć takie słowa jak : Jesteś genialna w tym co robisz. / idzysrlz.
|
|
 |
|
dziś czujesz się najbezpieczniej tylko w jego ramionach. dziś kochasz jego perfumy i jego uśmiech. jego głos stał się tym, dla którego jesteś zdolna zrobić wszystko. dziś jego usta stały się dla ciebie największym uzależnieniem, a przecież doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie ma ośrodka dla ćpunów.. miłości. dobrze wiesz, że nie ma na ziemi miejsca, gdzie ktoś byłby w stanie wyleczyć cię z tego faceta, który stoi naprzeciwko ciebie i właśnie zaczyna torturować twoje maleńkie, kruche serce w jego piersi. /happylove
|
|
 |
|
uwielbiam kiedy mnie dotyka. patrzy wtedy na mnie z taką satysfakcją, wie, że może sobie pozwolić na więcej niż inni. uwielbiam kiedy mnie całuje. mogę wtedy delektować się jego ustami czerpiąc z tego niezwykłą przyjemność. staram się dla niego ładnie wyglądać, żeby kiedyś gdy na mnie patrzy, pomyślał, że dzisiaj wyjątkowo mu się podobam. Uwielbiam jego głos, zapach jego perfum, ciepło jego ciała. Jest wszystkim o czym zawsze marzyłam, nawet jeśli dla niego jestem tylko mała częścią wszystkiego, kolejną na jego drodze. / lavli.et
|
|
 |
|
Moim zdaniem, w życiu można zakochać się wiele razy, w najróżniejszych osobach. Natomiast z drugiej strony uważam, że nie sposób się zakochać dwa razy tak samo.
|
|
 |
|
nieustannie zimne i drżące dłonie, zakrwawione wargi, pełno myśli i bezlitosne krzyki o pomoc. taką mnie widywałeś, taką widziały mnie Twoje oczy, rozbitą i bez sił. nie zrobiłeś niczego, stałeś i patrzyłeś, obserwowałeś każdy mój ruch, który wydawał się być ostatni. a ja nawet nie potrafię mieć teraz tego Tobie za złe.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Kończyłam z Nim już tysiące razy, z każdym kolejnym razem wracałam z większą tęsknotą. Jestem Jego. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
i wreszcie mam swoje szczęście tuż przy sobie. Dotyka każdy fragment mojego ciała uroczo się przy tym usmiechając, a ja nie zamierzam go powtrzymywać. Jest wszystkim. Radością, bezpieczeństwem, dobrocią nawet cierpieniem. Daje mi ukojenie każdym słowem, nadzieję na lepsze jutro. Miłość jest głupia ? I owszem. Ale dla niego warto zwiariować. / lavli.et
|
|
 |
|
Najbardziej abstrakcyjne jest to, że On naprawdę tego chce. Czuję. Tu na obojczykach, które są tak potwornie wrażliwe na Jego dotyk, na wargach od których nie chciał się odrywać, w sercu i w głowie, po raz pierwszy współpracującej, choć uznaje to w sumie za psychozę. Chce w to brnąć. Chce czegoś poza śmiechem, zabawą, całowaniem, piciem i chce być ze mną wtedy, gdy dopadnie mnie nawał jesiennej depresji, i chce się kłócić, jeśli to jedyny sposób, by mógł przy mnie zostać. I wiem, iż chce tego wszystkiego na dłużej, naprawdę chce mnie na ten, przyszły i jeszcze kilka kolejnych miesięcy.
|
|
 |
|
Zawsze, kiedy próbuję być w czymś dobra, znajdzie się jakaś lepsza. Kiedy próbuję być mądra, znajdzie się mądrzejsza. Próbuję być ładna, znajdzie się ładniejsza i tak ciągle. Więc może zostanę beznadziejna. Pocieszeniem jest przecież, że jest gdzieś w świecie jakaś bardziej beznadziejna. / fuckingsoul
|
|
 |
|
chyba najgorsze w tym wszystkim jest to, że dostałam od życia tak wiele, podarowało mi tyle szans, by w końcu podnieść się z tego bagna, a ja, zaślepiona jednym, dotąd najwspanialszym człowiekiem, nawet nie próbowałam sobie pomóc, wchodziłam w to uczucie pewnym krokiem, nie biorąc pod uwagę myśli, że coś może się zepsuć, że za kilka dni, miesięcy coś pęknie.. i pękło. / nieracjonalnie
|
|
|
|