 |
|
zbieram resztki silnej woli, by nie udać się do łazienki, by znów poczuć chłod żyletki na ciepłej skórze zamiast gorących łez na policzkach... a potem pustymi oczami wpatrywać się w strużkę krwi spływającą wprost do białej umywalki.
|
|
 |
|
znó przegrałam. kolejna porażka. czy się poddam?
|
|
 |
|
trudno mnie złapać, gdy spadam. cięzko uratować od osobistej porażki, od wielkiego upadku. od samozagłady. coraz większa potrzeba zaszkodzenia sobie, coraz częstsze chwile słabości, coraz większy krzyk milczenia. coraz większa pustka, coraz większe wyrzuty sumienia. stałam się tym, czym zawsze gardziłam? należe do ludzi, przed którymi zawsze ostrzegali mnie rodzice? przesadzam?
|
|
 |
|
chciałam dobrze, ale znów to ja jestem ta zła.... próbowałam uszczęśliwić,a zostałam posądzona o zrobienie nadziei... zawsze coś będzie komuś nie odpowiadało, zawsze według kogoś zachowam się niesłusznie.
|
|
 |
|
"bo Ty taka jesteś, prawda? przelizać... okej. Coś więcej? nie, bo On."
|
|
 |
|
Gdy powiedziałeś , że podoba ci się ta suka . Myślałam , że ściany zaraz nie będę w pokoju miała , zdarłam naskórek z rąk , wargi przegryzłam do krwi . || embraacebitch.
|
|
 |
|
Delikatnie otworzyłam oczy sięgając po butelkę wody upiłam z niej duzy łyk-o matko-szepnęłam ledwo poznając swój głos przypominając sobie poprzednią noc i wejście do Nowego Roku.Nagle spod poduszki poczułam wibrację oznaczajacą nową wiadomość.Drżącą dłonią otworzyłam klapkę i odczytałam"żałujesz tego co się wydarzyło?"Poczułam jak robi mi się gorąco,a policzki pulsują robiąc się czerwone-Tak,żałuję-wyjąkałam na głos ciesząc się,że mimo wszystko do niczego nie doszło.Nie znałam go wcześniej,jednak wiele o Nim słyszałam niekoniecznie dobrego,ale mimo to dziwny instynkt pchał mnie w Jego stronę.Nie chciałam z Nim niczego zaczynać,sądziłam,że na tej jednej imprezie skończy się nasza znajomość,że te dzikie pocałunki były zwykłym nic nieznaczącym incydentem,jednak zapowiadało się zupełnie inaczej.Leżąc,usilnie próbowałam przypomnieć sobie wszystko co mu powiedziałam i wszystko co się stało.Ciągle zasłaniałam się alkoholem mimo,że byłam świadoma wszystkiego.Chyba sama tego chciałam.|| pozorna
|
|
 |
|
nie wiesz jak to jest patrzeć na własne szczęście, wymykające się gdzieś między chwilami zastanowienia, kiedy nocami świadomość rozdziera duszę na miliony kawałków, zadając Ci ciosy prosto w serce powoduje, że wyjesz z bólu. kiedy widzisz własne marzenia będące tuż obok, gdy są jakby na wyciągnięcie ręki, a jednak doskonale wiesz, że nie możesz ich dotknąć. każdego dnia odczuwając powietrze, masz pewność, że to właśnie ono stopniowo zgniata Ci klatkę piersiową, skoro nie wiesz jakie to uczucie, na co dzień targować się z życiem o kolejny oddech, to proszę Cię, nigdy nie wmawiaj mi, że będzie dobrze. / endoftime.
|
|
 |
|
Zawody " Kto pierwszy rzuci w żonę petardą " | Stary ; D ha
|
|
|
|