głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika never_mind

Przypominam sobie  jak maszerowaliśmy ulicami tak zajebiście pewni siebie  kuloodporni.   nie moje

niecalkiemludzka dodano: 16 listopada 2010

Przypominam sobie, jak maszerowaliśmy ulicami tak zajebiście pewni siebie, kuloodporni. / nie moje

Jednak jest ktos jeszcze. ON. Pojawił sie wtedy  gdy sama siebie mieszałam z błotem i nie widziałam nic bardziej bezuzytecznego od siebie. Pojawił sie niedawno i powoli zaczął mnie naprawiac.Codziennie zaciaga mnie do jakiegos fast food'u  sadza sobie na kolana i kaze zjesc przynajmniej jedne frytki i cheesburgera  bo nie moze patrzec jak juz nawet moj stary stanik na mnie zwisa. Zabiera mnie na dyskoteki i nie opuszcza ani na chwile nie pozwalając mi sie upic i odpedzając znających mnie dealerow. Staje ze mna przed lustrami lub wystawami sklepów   obejmuje w talii i mowi  ze jestem najpiekniejsza dziewczyną jaką znam. Wie o wszystkim  jest moim prywatnym psychoanalitykiem i najlepszym przyjacielem w jednym. Mowia ze mnie kocha  mowia ze jest zdolny poczekac na mnie tak długo jak bedzie zył. Jest wspaniały  a ja wciąż go nie doceniam.

niecalkiemludzka dodano: 16 listopada 2010

Jednak jest ktos jeszcze. ON. Pojawił sie wtedy, gdy sama siebie mieszałam z błotem i nie widziałam nic bardziej bezuzytecznego od siebie. Pojawił sie niedawno i powoli zaczął mnie naprawiac.Codziennie zaciaga mnie do jakiegos fast food'u, sadza sobie na kolana i kaze zjesc przynajmniej jedne frytki i cheesburgera, bo nie moze patrzec jak juz nawet moj stary stanik na mnie zwisa. Zabiera mnie na dyskoteki i nie opuszcza ani na chwile nie pozwalając mi sie upic i odpedzając znających mnie dealerow. Staje ze mna przed lustrami lub wystawami sklepów , obejmuje w talii i mowi, ze jestem najpiekniejsza dziewczyną jaką znam. Wie o wszystkim, jest moim prywatnym psychoanalitykiem i najlepszym przyjacielem w jednym. Mowia ze mnie kocha, mowia ze jest zdolny poczekac na mnie tak długo jak bedzie zył. Jest wspaniały, a ja wciąż go nie doceniam.

Nienawidze ich wszystkich. Rodziców którzy nie rozumieją dlaczego chciałam to zrobic. Kuzynki  która mówi mi ze jestem głupia  nie mając pojęcia jak bardzo mnie rani. Tych wszystkich  którzy nie widzieli mnie od dawna i zadają głupie pytania w stylu   co tam u Twojego  lub   ooooo zostawił Cie? . Mojej wychowawczyni która powiedziała mi  ze jesli nie zaczne jesc to umówi mnie z psychologiem nawet bez zgody rodziców. Nienawidze lekarzy  którym udało sie mi  pomóc   oczywiscie ich zadaniem. Nienawidze szpitala  łozka  ludzi którzy dziwnie patrza. Psychologa  który nie wierzy w miłośc. A najbardziej nienawidze siebie bo wciaz nie pozwalam nikomu powiedziec CI o tym co przezywam od tamtego wieczora.

niecalkiemludzka dodano: 16 listopada 2010

Nienawidze ich wszystkich. Rodziców którzy nie rozumieją dlaczego chciałam to zrobic. Kuzynki, która mówi mi ze jestem głupia, nie mając pojęcia jak bardzo mnie rani. Tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie od dawna i zadają głupie pytania w stylu " co tam u Twojego" lub " ooooo zostawił Cie?". Mojej wychowawczyni która powiedziała mi, ze jesli nie zaczne jesc to umówi mnie z psychologiem nawet bez zgody rodziców. Nienawidze lekarzy, którym udało sie mi "pomóc", oczywiscie ich zadaniem. Nienawidze szpitala, łozka, ludzi którzy dziwnie patrza. Psychologa, który nie wierzy w miłośc. A najbardziej nienawidze siebie bo wciaz nie pozwalam nikomu powiedziec CI o tym co przezywam od tamtego wieczora.

anulowałes mnie a ja umarłam.

niecalkiemludzka dodano: 16 listopada 2010

anulowałes mnie,a ja umarłam.

To niesamowite jak nisko mozna upasc przez człowieka  dla którego kiedyś chodziliśmy ponad chodnikami.

niecalkiemludzka dodano: 16 listopada 2010

To niesamowite jak nisko mozna upasc przez człowieka, dla którego kiedyś chodziliśmy ponad chodnikami.

60 czy 1992 kilometry. co za różnica.

niecalkiemludzka dodano: 16 listopada 2010

60 czy 1992 kilometry. co za różnica.

siedziała  bezwładnie przy szpitalnym łóżku  trzymając go za wilgotną od drgawek  dłoń. jej źrenice  były rozszerzone do granic możliwości. wyglądały jak dwa ogromne kubki  czarnej kawy  którą tak uwielbiała. była przy nim. patrzyła na setki  podłączonych kabli do jego odrętwiałego ciała  nieusilnie próbując powstrzymać się od łez. pochyliła się delikatnie nad jego głową. jeden z kosmyków jej włosów  opadł bezwiednie na jego sine czoło. 'wszystko będzie dobrze.'   wyszeptała do jego  ucha z nadzieją  że słyszy. właśnie wtedy  rozległ się pisk. maszyny zaczęły wariować  a kilku lekarzy nerwowo  wbiegło do sali. nie wiedziała co się  dzieję. reanimowali go. stała przy szpitalnym łóżku  nie mogąc złapać oddechu. 'nie możesz mi tego zrobić  rozumiesz?! nie możesz!'   krzyczała pełna amoku  uspokajana przez pielęgniarkę. maszyny się zatrzymały. lekarz ze stoickim spokojem  kazał zanotować pielęgniarce godzinę zgonu. 'Ty skurwysynu'   wyszeptała  osłaniając się na nogach. zemdlała.

abstracion dodano: 16 listopada 2010

siedziała, bezwładnie przy szpitalnym łóżku, trzymając go za wilgotną od drgawek, dłoń. jej źrenice, były rozszerzone do granic możliwości. wyglądały jak dwa ogromne kubki, czarnej kawy, którą tak uwielbiała. była przy nim. patrzyła na setki, podłączonych kabli do jego odrętwiałego ciała, nieusilnie próbując powstrzymać się od łez. pochyliła się delikatnie nad jego głową. jeden z kosmyków jej włosów, opadł bezwiednie na jego sine czoło. 'wszystko będzie dobrze.' - wyszeptała do jego, ucha z nadzieją, że słyszy. właśnie wtedy, rozległ się pisk. maszyny zaczęły wariować, a kilku lekarzy nerwowo, wbiegło do sali. nie wiedziała co się, dzieję. reanimowali go. stała przy szpitalnym łóżku, nie mogąc złapać oddechu. 'nie możesz mi tego zrobić, rozumiesz?! nie możesz!' - krzyczała pełna amoku, uspokajana przez pielęgniarkę. maszyny się zatrzymały. lekarz ze stoickim spokojem, kazał zanotować pielęgniarce godzinę zgonu. 'Ty skurwysynu' - wyszeptała, osłaniając się na nogach. zemdlała.

ciesze sie    teksty niecalkiemludzka dodał komentarz: ciesze sie ;) do wpisu 16 listopada 2010
Odratowali. 2 pierdolone razy . teksty niecalkiemludzka dodał komentarz: Odratowali. 2 pierdolone razy . do wpisu 16 listopada 2010
kiedyś  marzyłam o tym  żebyś spojrzał na mnie  chociaż ukradkiem. abyś chociaż na krótki moment  zwrócił swoje błyszczące źrenice w moją stronę. dzisiaj kiedy  pożerasz mnie wzrokiem  pełna satysfakcji odgarniam  swoje blond włosy z ramion. napawam się Twoim cierpieniem. uwielbiam  tą subtelną formę sadyzmu.

abstracion dodano: 16 listopada 2010

kiedyś, marzyłam o tym, żebyś spojrzał na mnie, chociaż ukradkiem. abyś chociaż na krótki moment, zwrócił swoje błyszczące źrenice w moją stronę. dzisiaj kiedy, pożerasz mnie wzrokiem, pełna satysfakcji odgarniam, swoje blond włosy z ramion. napawam się Twoim cierpieniem. uwielbiam, tą subtelną formę sadyzmu.

był mężczyzną  który przepraszał   mnie kiedy miałam zły humor. miewał wyrzuty sumienia  gdy przyniesione do łóżka przez niego kakao  poparzyło moje spierzchnięte wargi. mężczyzną  który przenosił mnie nad kałużami w obawie o zmoknięcie moich trampek i skrupulatnie  witający mnie każdego poranka pocałunkiem  twierdząc  że bez tego śniadanie nie ma smaku.

abstracion dodano: 16 listopada 2010

był mężczyzną, który przepraszał, mnie kiedy miałam zły humor. miewał wyrzuty sumienia, gdy przyniesione do łóżka przez niego kakao, poparzyło moje spierzchnięte wargi. mężczyzną, który przenosił mnie nad kałużami w obawie o zmoknięcie moich trampek i skrupulatnie, witający mnie każdego poranka pocałunkiem, twierdząc, że bez tego śniadanie nie ma smaku.

Daleko wśród obcych ścian pod niebem nie moich gwiazd..

mononoke dodano: 16 listopada 2010

Daleko,wśród obcych ścian,pod niebem nie moich gwiazd..

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć