 |
|
Mnóstwo nigdy nie wypowiedzianych słow ciągle cisnących sie na usta. Setki pytan o przyszlosc zadawanych jedno po drugim, gubienie sie w uczuciach, codzienna bezsilnosc i bezustanna tęsknota za przeszłościa. Wspomnienia upakowane w kazdym, nawet najmniejszym przedmiocie, słowie i gescie. Tęsknota skondensowana w powietrzu i na policzkach. Dziwne uczucia, chore doznania i ta pieprzona, ale i niezbedna jak oddychanie miłosc, która wciąż zyje.
|
|
 |
|
podaj mi dłoń i podaj mi ręke./ kaliber44 < 33
|
|
 |
|
Chce zobaczyc z Nim pierwszy snieg, pierwsza gwiazdke i pierwsze fajerwerki noworoczne. Tylko to mnie jeszcze utrzymuje przy zyciu.
|
|
 |
|
Zdecydowanie nie jest typowy. Wzbudza instynkty opiekuncze. Jestem przekonana, ze gdybys go zobaczyła, nie mogłabys opanowac checi zeby go przytulic, ochronic przed swiatem, zamknac w ramionach. Nie jest typowy. Nigdy nie widziałam chłopaka, który byłby zdolny obdarowac dziewczyne tak wielka miłoscia, wzamian dostając tylko troche bólu.
|
|
 |
|
Ideał? To nie najładniejszy koles w szkole, nie kapitan drużyny koszykarskiej, nie macho który bawi sie panienkami, nie kolo który ma 3 kg zelu na głowie, nie taki który codziennie bedzie kupował Ci prezenty czy woził lansiarska furą i nie taki który bedzie obstawiał Ci szlugi czy dawał Ci troche ze swoich działek. To taki, przy którym nigdy , ani na sekunde nie odczujesz, ze nie jestes kochana.
|
|
 |
|
To straszne uczucie i każdy doświadczył go chociaz raz w życiu. Osobisty koniec swiata. I mimo tego ze dla Ciebie, Ziemia juz dawno przestała krążyc, słonce wschodzic, a ludzie życ, to swiat nadal trwa, mimo wszystko nic sie w nim nie zmieniło.
|
|
 |
|
Chce Twojej niebanalności i tego, ze nigdy nie byłes taki jaki powienienes być. Chce zebys kradł mi papierosy z paczki i kłócił sie ze mna o to która piosenka z nowego krążka Elda jest najlepsza. Chce z powrotem to wszystko, nawet to, czego w Tobie nienawidziłam.
|
|
 |
|
Pożycz mi płuca, bo moje się zapadły
Możesz pomyśleć też o butach, moje się już zdarły
Pożycz mi oczy, ja nie widzę już nic
Pożycz mi nogi, moje nie mają już siły iść
Pożycz serce, moje wciąż bije, ale to kamień
Pożycz rozsądek, ja wciąż czuję się jak błazen
Pożycz wiedzę, ja nic nie wiem do dzisiaj
Uszy też daj, w moich tylko głucha cisza (pożyczaj)
Wiem, że oddam, nie wiem kiedy, przepraszam
Wiem, że się nie poddam, nawet kiedy się wywracam
Działam na Twoich częściach zastępczych, pożycz dłonie
Włożę w nie długopis i napiszę wersy do niej
Pożycz dystans, ja często tracę nerwy
Pożycz swój czas, ja pozamieniam go w litery
Wiedz jedno - jeśli my to wspólnie
Oddam Ci wszystko, długów żadnych nie masz u mnie /eldo
|
|
 |
|
uwierz, że wcale nie jest mi żal naszych wspólnych nocy, spędzonych na wilgotnej trawie w środku lasu. tych wspaniałych pocałunków, podczas których czułam jak niewinnie się uśmiechasz. wcale nie żałuję Twoich nieskazitelnych spojrzeń, od których robię sobie teraz odwyk. ani żadnej z wypitych wspólnie, filiżanek gorącej czekolady. podczas której, wycierałeś mi czekoladowe wąsy pod pretekstem pocałunku. sms'ów w środku nocy z zapewnieniem, że jestem tą najwspanialszą i, że spędzam Ci sen z powiek. żałuję tylko jednego. braku Twojego 'kocham' przez, które cały świat przestawał istnieć. dzięki, któremu deszcz przestawał padać, a moje ciało stawało się niczym w stanie miłosnej hibernacji.
|
|
 |
|
a wieczorami, namiętnie wtulam się w poduszkę. oszukuję własną podświadomość, że to Ty leżysz obok. napawam się pozostałościami Twojego subtelnego zapachu, próbując odtworzyć sobie rytm Twojego oddechu.
|
|
 |
|
nieumiejętnie chodziła z zamkniętymi oczami po krawędziach chodników, najbardziej ruchliwych ulic. tylko dlatego, że kazał jej być dzielną. chciała za wszelką cenę wyszarpać niebu szczęście. a on? on odwdzięczał jej się, niszcząc każdy z jej błahych uśmiechów. psując jej niebiański taniec w deszczu, o czwartej nad ranem, przynosząc parasolkę.
|
|
 |
|
musisz dać od siebie tyle ile zapragnąłeś. *;
|
|
|
|