głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nettle

Przepraszam  że ja w porównaniu do ciebie nie umiem tak perfekcyjnie pieprzyć ludzkich marzeń.

ciaobella dodano: 13 listopada 2011

Przepraszam, że ja w porównaniu do ciebie nie umiem tak perfekcyjnie pieprzyć ludzkich marzeń.

Każde rozwiązanie ujawnia nowe problemy.

okiemnieogarniesz dodano: 13 listopada 2011

Każde rozwiązanie ujawnia nowe problemy.

co chwile odblokowuję klawiaturę w telefonie i sprawdzam czy nie ma SMS'a i czy mój na pewno dotarł. x3

ciaobella dodano: 13 listopada 2011

co chwile odblokowuję klawiaturę w telefonie i sprawdzam czy nie ma SMS'a i czy mój na pewno dotarł. x3

Jego głos dobitnie odbijający się echem w mojej głowie. Zaszklone oczy  drżące dłonie i ostatnie słowa idealnie zapisane w pamięci.

ciaobella dodano: 13 listopada 2011

Jego głos dobitnie odbijający się echem w mojej głowie. Zaszklone oczy, drżące dłonie i ostatnie słowa idealnie zapisane w pamięci.

Po co nam marzenia skoro ich nigdy nie dosięgniemy

okiemnieogarniesz dodano: 13 listopada 2011

Po co nam marzenia skoro ich nigdy nie dosięgniemy

Od dzisiaj jestem wolna. Od dzisiaj już Cię nie kocham. Tylko muszę to jeszcze zapamiętać.

okiemnieogarniesz dodano: 13 listopada 2011

Od dzisiaj jestem wolna. Od dzisiaj już Cię nie kocham. Tylko muszę to jeszcze zapamiętać.

jeszcze rok temu było prościej. był  choć nie tak dotkliwie  jak niegdyś. widziałam  jak się śmieje  jak lepi śnieżki gołymi dłońmi  a one stopniowo stają się coraz czerwieńsze. słuchałam Jego głosu   nie tych szeptów do mojego ucha  lecz donośnego krzyku z drugiego końca korytarza. po części wystarczało. zdarzały się czasem te wieczory: ja  kawa  dołujące kawałki w głośnikach. wieczory  gdy wybierałam numer skrupulatnie zakodowany w pamięci  czy zawijałam tyłek i szłam prosto do Niego. było o tyle lepiej  bo wtedy nie mogąc opanować łez  tęsknoty  czy niestabilnej arytmii serca  mogłam Go mieć  chociażby na chwilę. teraz? czysta abstrakcja. i to nie przez odwagę  bo ta jest. wahania   nigdy  uczucia stały się pewniejsze. to fizycznie niemożliwe  zwyczajnie Go już tu nie ma. zabrnął w ten rzekomo nieszkodliwy stan  o kilka kroków za daleko.

definicjamiloscii dodano: 13 listopada 2011

jeszcze rok temu było prościej. był, choć nie tak dotkliwie, jak niegdyś. widziałam, jak się śmieje, jak lepi śnieżki gołymi dłońmi, a one stopniowo stają się coraz czerwieńsze. słuchałam Jego głosu - nie tych szeptów do mojego ucha, lecz donośnego krzyku z drugiego końca korytarza. po części wystarczało. zdarzały się czasem te wieczory: ja, kawa, dołujące kawałki w głośnikach. wieczory, gdy wybierałam numer skrupulatnie zakodowany w pamięci, czy zawijałam tyłek i szłam prosto do Niego. było o tyle lepiej, bo wtedy nie mogąc opanować łez, tęsknoty, czy niestabilnej arytmii serca, mogłam Go mieć, chociażby na chwilę. teraz? czysta abstrakcja. i to nie przez odwagę, bo ta jest. wahania - nigdy, uczucia stały się pewniejsze. to fizycznie niemożliwe, zwyczajnie Go już tu nie ma. zabrnął w ten rzekomo nieszkodliwy stan, o kilka kroków za daleko.

NIE MA CIĘ. Napisałam te trzy słowa chyba już wszędzie. Ciągle nie potrafię sobie tego uświadomić.

okiemnieogarniesz dodano: 13 listopada 2011

NIE MA CIĘ. Napisałam te trzy słowa chyba już wszędzie. Ciągle nie potrafię sobie tego uświadomić.

do chuja banana.

uuuuuuuuupantomalak dodano: 13 listopada 2011

do chuja banana.

przyjaciel.. kto to taki ?   to osoba na ktorej tobie zalezy   bardziej niz na kims z kim jestes?  nie umiem zdefiniowac tego pojecia.  bo glownie  gdy juz ma sie osobe na ktorej nam zalezy  ona po pewnym czasie  albo ucieka  albo nie daje znaku zycia.  ile razy kogos mozna nazwac przyjacieelem  a potem sie na niej po raz niewiadomo ktory przejezdza?  ile razy zostaniemy zranieni?  w ciagu tego jebanego  chamskiego zycia?

uuuuuuuuupantomalak dodano: 13 listopada 2011

przyjaciel.. kto to taki ? to osoba na ktorej tobie zalezy , bardziej niz na kims z kim jestes? nie umiem zdefiniowac tego pojecia. bo glownie, gdy juz ma sie osobe na ktorej nam zalezy, ona po pewnym czasie, albo ucieka, albo nie daje znaku zycia. ile razy kogos mozna nazwac przyjacieelem, a potem sie na niej po raz niewiadomo ktory przejezdza? ile razy zostaniemy zranieni? w ciagu tego jebanego, chamskiego zycia?

Kochałam raz... więcej nie będę

okiemnieogarniesz dodano: 13 listopada 2011

Kochałam raz... więcej nie będę

Gdyby nie papierosy  żyletka  wódka i kawa nie dałabym sobie rady po Twoim odejściu.

okiemnieogarniesz dodano: 13 listopada 2011

Gdyby nie papierosy, żyletka, wódka i kawa nie dałabym sobie rady po Twoim odejściu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć