 |
|
Na jego miejscu nigdy nie wypuściłbym z rąk kobiety, która patrzy na mnie z taka pasją. Gdyby któraś tak na mnie spojrzała, odciąłbym jej nogi, by nie mogła już ode mnie uciec i kazałbym jej przysiąc, że wyrwie mi serce, jeśli kiedykolwiek zapałam uczuciem do innej.
|
|
 |
|
niesamowicie mnie do Ciebie ciągnie, wiesz?
|
|
 |
|
Bo słowa to wielka łaska. Cóż ma tak naprawdę człowiek prócz słów dane?
I tak nas wszystkich czeka kiedyś wieczne milczenie, to się jeszcze namilczymy. Może przyjdzie nam ściany z bólu drapać za najmarniejszym słowem. I każdego słowa nie wypowiedzianego na tym świecie do siebie będziemy jak grzechów żałować. Tylko, że będzie za późno. A ileż takich słów nie wypowiedzianych zostaje w każdym człowieku i umiera razem z nim, i gnije z nim, i ani mu potem w cierpieniu nie służy, ani w pamięci.
To po co jeszcze sami sobie zadajemy milczenie?
|
|
 |
|
Gdy się milczy, sytuacja staje się jasna.
|
|
 |
|
Istnieją ludzie, którzy posiadają tak mało odwagi, by stwierdzić cokolwiek, że boją się nawet oświadczyć, iż wieje wiatr, chociaż wyraźnie to czują, o ile nie usłyszą przedtem, że ktoś już to powiedział.
|
|
 |
|
Zawsze ktoś. Przy moim boku były osoby, które ceniłam najbardziej na świecie. Kochałam je, oddałabym za nie życie... Pytasz jak to jest nikogo nie mieć? Tak jakbyś straciła wzrok, jakbyś miała tylko ciemność za i przed sobą. Ciemność ta byłaby Twoim dniem i nocą, kształtem i dźwiękiem, miłością i cierpieniem.
|
|
 |
|
rozregulować
może mnie tylko muzyka
pozytywny nieład
...
uwielbiam
|
|
 |
|
krzyczę 'weź mnie ratuj', kiedy patrzysz w moje oczy,
ale nie chcesz tego słyszeć, nic nie mówisz i odchodzisz
|
|
 |
|
i albo się zaćpam, albo skumam, że nie warto!
|
|
 |
|
A jak będzie koniec świata, chcę umierać w Twoich ramionach.
|
|
 |
|
Byłbyś w stanie coś stracić, by zyskać mnie?
|
|
|
|