 |
|
ten, ma fajną bluzę, bluzkę, spodnie i czapkę. ogólnie to wszystko ma fajne, tylko ryj bym wymieniła.
|
|
 |
|
Potem przyszli mężczyźni bez sensu. Z każdym kolejnym mniej chciałam zbliżyć się do następnego. Doszło do tego, że czasami, gdy byłam z nimi w łóżku i nawet wtedy, gdy oni „tam na dole” mnie całowali, to ja „tam na górze” i tak czułam się samotna. Bo oni mnie tylko mechanicznie dotykali powierzchnią naskórka na swoich wargach lub języku. A Eljot... Eljot mnie po prostu „zjadał”. Tak łapczywie, jak zjada się pierwszą truskawkę. Czasami zanurzał ją w szampanie.
|
|
 |
|
Żeby był, żeby chciał być, żeby nie zniknął
|
|
 |
|
Tak bardzo za tobą tęskniłam. Przestraszyło mnie to, że tak cholernie tęsknię. Tak nie należy się zachowywać, to niezdrowe.
|
|
 |
|
Chciałabym zawrócić "wczoraj", zatrzymać "dziś" i nie mieć do czynienia z "jutrem"
|
|
 |
|
W masie fałszywych obietnic, o które się potykali, i tanich nadziei, które im robiono, ta jedna więcej nie miała żadnego znaczenia
|
|
 |
|
Zawsze pojawiał się tylko na chwilę, burzył wszystko i znikał.
|
|
 |
|
Chciał, aby tylko o nim myślała, gdy przeżywa radość, podejmuje decyzje, jest wzruszona lub rozmarzona. Żeby tylko o nim myślała, gdy słucha muzyki, która ją fascynuje, gdy śmieje się do łez z dowcipu lub płacze rozczulona w kinie. Chciał, aby o nim myślała, gdy wybiera bieliznę, szminkę, perfumy lub odcień farby do włosów. Żeby tylko o nim myślała na ulicy, gdy odwraca onieśmielona głowę na widok całującej się pary. Chciał być jej jedyną myślą rano, gdy się budzi, i wieczorem, gdy zasypia.
|
|
 |
|
Nic już nie było tak jak kiedyś, „przed nim”.
Jak ona w ogóle żyła „przed nim”?
|
|
 |
|
Gwiazdy się przecież wypalają.
|
|
 |
|
Dlaczego on się tak cholernie spóźnił. Zjawił się w moim życiu za późno - myślała. - O jedną obietnicę za późno.
|
|
 |
|
I kochała go, nie dlatego że kiedy się przed nim rozbierała od razu brał się do rzeczy, ale dlatego że najpierw liczył i całował każdy pieprzyk na jej ciele.
|
|
|
|