Pragnęła go. Wypełniała się nim fizycznie, namacalnie, chłonęła jego ciało, okrywała pocałunkami. Tak blisko nie czuła jeszcze drugiego człowieka. Czuła go każdym zmysłem, całą sobą, wszystkim.
Jego twarz pachniała silna woda kolońską...Jego ślina miała smak papierosów...A jego dotyk sprawiał ,że miała ochotę spędzić w tych ramionach resztę życia..