 |
|
Spacerując wieczorem z iskrzącymi się gwiazdami nad głową rozmyślałam o tobie.Głęboki wdech i wydech nieco uspokajał ciało.Chciałam płakać.Pragnęłam by słone łzy zmoczyły mi twarz.Bez skutku.Powoli robiłam się skamieniała.Choć w głębi duszy wiedziałam , że kiedyś pęknę i jedynie głuchy szloch rozbrzmiewać będzie pośród czterech ścian.
|
|
 |
|
Zafascynowana twoim głębokim spojrzeniem w moje oczy przemierzałam szkolne korytarze.Notatka z wosu migała mi przed oczami.Spojrzałam z nad fascynującej lektury i zobaczyłam Ciebie.Obok pannę , której nie trawiłam.Uśmiechałeś się szczerze wpatrując w jej postać.Patrząc na was widziało się elektryzujące cząsteczki powietrza wypełnione szczęściem.Bolało.Cholernie bolało, bo mnie nigdy nie obdarzyłeś tym uśmiechem.Czułam jak mój wewnętrzny świat się wali.Czułam tą zagładę przepełniającą głupie serce.
|
|
 |
|
Nigdy nie sądziłem , że można tak mocno tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało./- dokładnie
|
|
 |
|
Potrzebuję naszych wspólnych spotkań we trzy.Naszych rozkmin przy red'sie.Całej naszej porąbanej magii, ale co tam przecież dam radę.
|
|
 |
|
Wkurwia mnie głupota niektórych ludzi
|
|
 |
|
100 wizyt! Pierwszy, skromny jubileusz :D
|
|
 |
|
Marzenia są dla tchórzy, odważni mają co chcą.
|
|
 |
|
- Imię chłopaka, który Cie kocha. - Jack Daniel's .
|
|
 |
|
Próbuję wzbudzić w nim zazdrość, ale zamiast tego to ja jestem zazdrosna.
|
|
 |
|
A inspiracji doszukuję się w Twoim spojrzeniu.
|
|
 |
|
Wymiotuję nadmiarem rzeczywistości.
|
|
 |
|
ABRACADABRA!.. nope, you're still a bitch..
|
|
|
|