 |
|
“Mam usta pełne twoich ust i ręce pełne ciebie, piersi zgniecione w twoich dłoniach, rozsznurowane biodra, szeptem spalone powieki, nie mam skrawka siebie dla siebie.”
|
|
 |
|
Zamiast czekać i analizować, zrozum że brak odpowiedzi i zaangażowania to też odpowiedź.
|
|
 |
|
[5] Wtedy nawet mocne słowa były piękne, a każda z pierwszych czterech zapałek, którą próbowałem cucić, najzwyczajniej gasła. Trzymając papierosa w ustach, w momencie którym zabrałaś mi je, a płomień udało Ci się uratować za drugim razem, przez chwilę poczułem Twój ból. Gilza papierosowa zrobiła się ciemna niczym Twoje błyszczące się oczka. Zgrabnie kusiłaś tym, a mnie łatwopalnie dusił dym. Zaliczyliśmy kolejną ławkę... Posadziłaś w końcu obok tyłek, a z naszych płuc wydostawały się kłęby dymu... Pierwszy i jednocześnie ostatni wspólny papieros. Trudno było mi Cię poczuć, ale po dłuższym czasie udało się... Oparłaś główkę na moim zmęczonym ramieniu... Ja złapałem Cię za dłoń i ujrzałem na Twym nadgarstku bransoletkę, którą miałaś rozpakować dopiero w samolocie. Jak zwykle nie dotrzymałaś obietnicy, a ja jak zwykle uległem... Słaby ze mnie szuler. Tylko dla Ciebie nie potrafię być chujem, a Ty mnie chyba za to nadzwyczajnie całujesz. ~brejk
|
|
 |
|
[ 2 ] On taki potężny, Ty natomiast młody, szczupły, ale dalej bez nogi.. Pamiętam jak każdego dnia udowadniałeś mi, że do osiągnięcia wyznaczonego celu wystarczą nie tylko dobre chęci, ale ciężka praca. Pokazywałeś nie tylko mi, ale wszystkim wokół. Dzięki Tobie przełamałam się, stałam się w jakimś stopniu bardziej odważna. Ciężko pracowałam nad sobą, by cokolwiek zmienić w swoim życiu. Dziś Twoja obecność pozwoliła mi zmienić coś jeszcze - bardziej doceniać obecność bliskich, którzy są przy mnie. Cieszę się, że mogłam Cię znów spotkać i porozmawiać, gdzieś indziej niż tylko na cmentarzu, zapalając znicz na Twoim grobie. Nawet wiesz – przez moment czułam jakbyś nigdy nie odszedł, jakbyś wciąż czuwał nade mną i pokazywał jak pokonywać wszystkie przeszkody, aby osiągnąć sukces. Brakuje mi Ciebie. Brakuje mi człowieka – pradziadka, który od samego początku, odkąd się urodziłam zastąpił mi dwóch dziadków, którzy w moim życiu byli jedynie przez pierwsze kilka lat. / erirom
|
|
 |
|
Proszę nie mów mi jak mam żyć. Sam wybiorę co najlepsze dla mnie.Daj mi sobą być i przed siebie iść. Nie twój interes ile razy upadnę
|
|
 |
|
Jesteśmy moim niespełnionym marzeniem. Jedynym marzeniem, jakie mam. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Boże proszę Cię nie dopuść, aby nasza historia stała się jedną z tych o których zapomni świat. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Każdego dnia zadaje sobie jedno ważne pytanie:Jak długo będę Cię jeszcze kochać? I każdego dnia nie potrafię znależć odpowiedzi.Coraz trudniej jest mi coś napisać,wyrazić siebie,bo wewnątrz - w każdym obszarze mego ciała, umysłu i serca czuję pustkę.Pustkę,która męczy,dręczy,zabija.Zabija siły,uśmiech,chęć przeżycia czegoś nowego.Zabija wiarę,że istnieje jeszcze ktoś,kto zapełni tą pustkę równie dobrze jak Ty to robiłeś.Zastanawiam się kiedy przestanę mieć poczucie,że Cię zdradzam spotykając się z kimś innym i kiedy w końcu wrócę z takiego spotkania z uśmiechem na twarzy,a nie łzami w oczach.Próbuję, naprawdę bardzo,stanąć na nogi i nie oglądać się za siebie,ale ta miłość tak głęboko tkwi we mnie, że nie potrafię już iść dalej w jej towarzystwie.Nie potrafię zacząć czegoś nowego, kiedy Ty dalej mieszkasz w moim sercu.Staram się zagłuszyć wszystkie wspomnienia, ale w ostatecznej walce one wygrywają.Kocham Cię i tak bardzo za Tobą tęsknię, taka jest właśnie prawda./he.is.my.hope
|
|
 |
|
PISZ DO MNIE CZASEM, BO UMIERAM. PISZ TAK, JAKBYŚ MYŚLAŁ, ŻE NIGDY NIKOMU TEGO NIE POKAŻESZ. A PÓŹNIEJ WYŚLIJ.
|
|
 |
|
[ 1 ] Sen, w którym pojawiłeś się nie należał do zwykłych. Może dlatego, że nigdy dotąd nie odwiedzałeś mnie w ten sposób. Siedziałeś w kuchni przy stole pod oknem. Jak co weekend odwiedziłam Cię z mamą i siostrą. Nie podeszłam do Ciebie i nie podałam Ci ręki na przywitanie jak to miałam w zwyczaju. Zawsze śmiałeś się, że jestem na tyle wstydliwa, że nie dam pocałować się w polik. Tym razem to Ty podszedłeś do mnie i przytuliłeś mnie mówiąc, że jesteś dumny ze mnie. Wspomniałeś, że zmieniłam się - już nie jestem tym samym dzieckiem zamkniętym w sobie, które bało się ludzi. Nauczyłam się kochać i dbać o to, co dla mnie najważniejsze. Czułam się wspaniale, wiedząc, że jesteś ze mnie dumny. Od małego starałam Ci się zaimponować, pokazać na jak wiele mnie stać, mimo, że nie zawsze mi się to udawało. Strach i wstyd były silniejsze ode mnie. Chwilę później ujrzałam Twoją fotografię, którą znam na pamięć. Czarno-białe zdjęcie, na którym stoisz wraz ze swoim nowym koniem. / erirom
|
|
 |
|
Idę nocą sam, nieznajoma okolica. Mam interes w okolicy i o nic więcej nie pytaj. Chcę ominąć przypał chcę rozluźnić ciśnienie, chcę załatwić temat i opuścić ten teren.
|
|
 |
|
Generalnie była to dziewczyna miła, uczuciowa, choć na wskroś, na wylot chyba pierdolnięta.— Dorota Masłowska
|
|
|
|